Uwielbiam
domowe gotowanie. To najprostsze. Tylko dla nas dwojga. Po długich godzinach za biurkiem. Obieranie. Otwieranie.
Mycie. Skwierczenie. Cedzenie. Najbardziej krojenie. Jest w tym coś magicznego.
Powstaje coś nowego. Apetyt. Zapach. Kolor. Natura wie co dobre. Trzeba
próbować. Wszystkiego. Korzystać z instynktu. Uczyć się smaków. Zapisywać
ulubione.
Podobno
jestem wybredna. Czasami. Kocham gulasz mojej mamy. Swoje zupy. Słodycze. Dobre restauracje. Czasami opowiem o tych wyjątkowych. Celebracja jedzenia.
Spotkanie. Wybieranie. Czekanie. Smakowanie. To doświadczenie zupełnie innego
świata. W domu decyduję ja. Karmię. Tam mistrzowie. Tworzą. Ilu miejsc bym nie
zobaczyła, zawsze mam poczucie, że nie widziałam nic. Jest jeszcze tyle. Tych
najlepszych. Tych przede mną.
Bez względu
na to, co cię tu przygnało, mam nadzieję, że znajdziesz to, czego szukasz.
Czasami będzie o dalekim świecie, czasami o tym co pod nosem. Będzie dobrze i
prosto. Zgrabnie i po mojemu. Po Kasiowemu.
O jedzeniu. O gotowaniu. O intuicji. Często o leniuchowaniu i patrzeniu. O tym wszystkim, co chcę pamiętać i pokazać. Życzę wrażeń. Tych miłych. Oglądania. Korzystania z przepisów. Wracania.
Mail me: onionchoco@gmail.com
O jedzeniu. O gotowaniu. O intuicji. Często o leniuchowaniu i patrzeniu. O tym wszystkim, co chcę pamiętać i pokazać. Życzę wrażeń. Tych miłych. Oglądania. Korzystania z przepisów. Wracania.
Mail me: onionchoco@gmail.com