Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Na deser. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Na deser. Pokaż wszystkie posty

4.6.14

KRUCHE, RABARBAR, BEZA


Pierwszy czerwca minął jak każdy inny dzień. Chyba nie jestem już dzieckiem. Pora samemu zadbać o swoje przyjemności. Można zamknąć się w puszce z herbatnikami. Dać się zemdlić wacie. Przykleić do włosów resztkę truskawkowego lizaka... albo ulepić ciasto, pomieszać rabarbar z jabłkami, upaciać bezą i cieszyć się jak dziecko :-)



KRUCHE, RABARBAR, BEZA
SHORTCRUST PASTRY, RHUBARB, MERINGUE

KRUCHE (na okrągłą formę 24-26 cm):

250 g mąki pszennej
125 g zimnego masła
100 g cukru pudru
1 zimne jajko

Mąkę i cukier posiekaj nożem z masłem. Dodaj jajko, szybko zagnieć. Uformuj kulę, włoż do torebki foliowej i odstaw do lodówki na ok. 30-40 minut (zwykle na czas przygotowywania nadzienia). 
Rozgrzej piekarnik do 180 stopni. Zimne ciasto rozwałkuj, przełóż do formy, dociśnij do dna i boków, podziurkuj widelcem. Wyłóż ciasto dokładnie folią do pieczenia (spód i boki), tak żeby nigdzie nie wystawało. Obciąż, wysypując np. groch. Włóż do piekarnika i piecz 12-15 minut. Wyjmij, zdejmij obciążenie i folię. Piecz jeszcze 10-15 minut żeby ciasto lekko się zrumieniło. Wyjmij i odstaw do wystygnięcia.

RABARBAR:

500-600 g obranego rabarbaru
2 słodkie, twarde jabłka, np. ligol
łyżeczka pasty waniliowej (lub ziarenka z jednej laski)
150 g cukru
sok z pomarańczy

Kiedy masz gotowe ciast, zacznij przygotowywać nadzienie. Rabarbar obierz i pokrój na kawałki ok. 2 cm. Jabłka obierz i pokrój w sporą kostkę. Przełóż wszystko do szerokiego rondla, zasyp cukrem, dodaj wanilię i sok. Zagotuj na sporym ogniu, zmniejsz ogień i gotuj aż rabarbar zmięknie, ok 5-7 minut. Zdejmij z ognia i odcedź delikatnie na sitku zachowując cały sok. Zebrany sok przelej do rondelka i zredukuj do syropu, ok. 15 minut na sporym ogniu. Połącz z rabarbarem i zostaw do wystygnięcia. Zimne nadzienie przełóż na zimne ciasto.

BEZA: (wg przepisu z Kwestii Smaku)

4 białka (jajka były małe)
150 g cukru
2 łyżeczki mąki ziemniaczanej

Białka wbij do miski, ubij mikserem na wysokich obrotach, piana powinna być sztywna. Dodawaj po łyżce cukier, cały czas ubijając, w odstępach
co 3-4 minuty. Po dodaniu całego cukru piana będzie bardzo gęsta i lśniąca. Ubijaj jeszcze 2-3 minuty, na koniec wmieszaj mąkę. Pianę przełóż na rabarbarowe nadzienie i wstaw tartę do piekarnia. 180 stopni na ok. 20 minut. Powierzchnia bezy powinna się zezłocić. Wyjmij i odstaw do wystygnięcia.
Smacznego!




18.12.13

SZARLOTKA PALCE LIZAĆ I GWIAZDKOWY RYM

W grudniu w kuchni czas się toczy.
Tłum kucharz się tam tłoczy.
Każdy wrzuca w barszcz trzy grzyby.
Ten od ciast jest, ten od ryby.

Pichcą, skrobią, doprawiają.
Tłuką, brudzą, rozrabiają.
Efekt będzie jak marzenie!
Już dziś czuję... przejedzenie :-)

Owocnego pichcenia Kochani!
U mnie full fusion. Obok szarlotki pora na bigos.



SZARLOTKA PALCE LIZAĆ Z MALINAMI
WINTER APPLE PIE WITH RASPBERRIES

Ciasto: (przepis po mini modyfikacjach od MARIANNY. Wdzięczności moc!)
250 g mąki pszennej
125 g zimnego masła
100 g cukru pudru
1 zimne jajko

Duszone jabłka:
5 dużych jabłek (ja zwykle biorę kilka różnych odmian)
2 łyżki brązowego cukru
pół łyżeczki cynamonu
Sok z 1 dużej pomarańczy

ok. 20 mrożonych malin
cukier puder do posypania

Mąkę z masłem posiekaj, dodaj jajko i szybko zagnieć. Uformuj z ciasta kulę, włóż do torebki foliowej i odstaw do lodówki min. na godzinę. Jabłka obierz, pokrój w spore kawałki. Wyciśnij sok z pomarańczy. Rozgrzej patelnię na średnim ogniu, wrzuć jabłka, dodaj cukier, cynamon i sok. Duś owoce na niewielkim ogniu aż większość kawałków się rozpadnie. Zdejmij z ognia i ostudź. 

Piekarnik nagrzej do 190 stopni, pieczenie góra/dół. Wyjmij ciasto z lodówki. Stolnicę oprósz mąką i rozwałkuj na okrągły placek o średnicy ok. 36-38 cm. Przeciągnij rozwałkowane ciasto na blachę do pieczenia (ja używam dna dużej tortownicy). Zimne jabłka wyłóż na środek pozostawiając kilka centymetrów wolnego brzegu, by wygodnie go zawinąć. Natnij brzegi nożyczkami w 5,6 miejscach i załóż je na jabłkowy farsz.  

Wstaw ciasto do piekarnika i piecz ok. 45 minut. Blacha powinna być większa niż placek bo ciasto odrobinę się rozpłynie. Malin można użyć do dekoracji każdej porcji lub upiec, wciskając w jabłkowy farsz. W obu wersjach jest pyszne. Chyba pieczone nawet lepsze, bo bardziej aromatyczne. Jak kto lubi. 
Wystudzony placek posyp niewielką ilością cukru pudru. Gotowe!




29.11.13

JA MAM LATO, MALINY I KREM

Zanim sypnie po pas, zanim ziemię skuje lód, zanim to i owo nam odmrozi. Przypomnijmy sobie jak było pięknie. Wtedy kiedy truskawka słała się gęsto, było malinowo, jagodowo. Można było występować z wolnej stopy, odsłaniając to i tamto. Dużo było wtedy można. Dzień wygrywał z nocą.
Okna stały otworem.
Teraz jest gorzej, ale będzie lepiej. Bo będzie śnieg. Na ulicach przybędzie bałwanów. Będziemy skrobać aż wióry polecą. Oczywiście będzie też na co narzekać, bo w końcu przecież wrócą te nieznośne upały! A jak już wrócą to będziemy jeść owoce z kremem z koziego twarogu ;-)
Smacznego.


LETNIE OWOCE Z PŁATKAMI I KOZIM KREMEM
RED FRUITS, OATS & GOAT CHEESE CREAM

Na 4-5 porcji:
450 g świeżych truskawek
300 g świeżych malin
250 g świeżych borówek
150 g świeżych porzeczek
Szklanka mieszanych płatków owsianych
200 g twarogu koziego
350 ml śmietany 30%
3-4 płaskie łyżeczki cukru pudru
sok z limonki (kilka łyżeczek do smaku)

Utrzyj serek z cukrem pudrem na gładką masę. Dodaj śmietanę i dokładnie połącz w krem bez grudek. Jeśli masa nie będzie wystarczająco gładka przetrzyj ją przez drobne sitko. Dodaj soku z limonki do smaku i odstaw do lodówki.
Owoce oczyść i umyj, truskawki pokrój w spore kawałki. Przełóż do miseczek lub słoików, dodaj zimny krem i posyp płatkami. Owoce mogą być dowolne, według uznania, ważne żeby przeważały słodkie nad kwaśnymi.


28.10.13

MARCO PIERRE WHITE: GRUSZKI GOTOWANE W WINIE

Już nie gorące lato, ale jeszcze nie zatęchła jesień. Wełniany płaszcz wciąż zamknięty w szafie, ale wiewiórki przezornie puchacieją.
Stragany wciąż pełne życia, choć kolory już bardziej wytrawne…

To dobry czas. Pogoda rozpieszcza. Drzewa łysieją z godnością. Nie lubię jesieni, choć teraz całkiem mi dobrze. Może tak być do grudnia.
Potem śnieg do stycznia. A potem już wczesna wiosna. To by mi pasowało. I żeby zawsze były gruszki. Teraz gruszki smakują najlepiej.

Choć nikt nie powie tego głośno, szarlotki już się przejadły :-) Może gruszki w winie z wanilią? Tak u mnie teraz smakuje jesień!
W przepisie mojego Mistrza, Marco Pierre White’a.


GRUSZKI GOTOWANE W WINIE
PEARS POACHED WITH VANILLA

Na dwie porcje:
2 duże gruszki, niezbyt dojrzałe, z ogonkami
350 ml białego wytrawnego wina
150 g cukru pudru
pół łyżeczki pasty z wanilii

Przygotowanie:
Owoce delikatnie obierz nie obrywając ogonków. Do rondelka wlej wino, dodaj cukier i wanilię. Podgrzewaj powoli, aż cukier się rozpuści, a następnie zagotuj. Włóż całe owoce i przykryj je tak, by były zanurzone. Zagotuj.
Zmniejsz ogień do minimum i gotuj jeszcze przez około 10 minut, aż nóż będzie wchodził w owoce bez oporu. Postaw owoce w miseczkach, oblej winnym syropem i pozostaw do wystudzenia. Podawaj w temperaturze pokojowej.


6.6.13

Deser Nic na pożegnanie

Przed wyjazdem trzeba opróżnić lodówkę.
Nie lubię marnować jedzenia.
I siebie nie lubię marnować.
Wiosna powinna być zielona.
Trzeba o to dbać.
Lepiej z mądrym zgubić, niż z głupim znaleźć.
Spróbuję mądrze szukać.
Swojego miejsca…

W związku z owym poszukiwaniem blogowego sensu pewnie nie będzie mnie dłuższy czas. Pewnie wrócę. Mam nadzieję. Pewnie trochę odmieniona. Wierzę, że będzie lepiej. Dla Was i dla mnie. Nie będę się mazać i rozpisywać, choć pewnie zasługujecie na wyjaśnienia. Może później. 

Dziękuję tym, którzy byli ze mną, oglądali i czytali. Mam nadzieję, że poczekacie i jeszcze tu wrócicie.
Ja idę szukać. Po drodze będę Was odwiedzać.

Ściskam gorąco. 
Życzę niepoprawnie upalnego lata. 
Gorących nocy do rana. 
Muuuuuua!

Dziś udany deser z nieudanej bezy. Wszystko siadło, tylko piękna skorupka została. Nie mogła się zmarnować.
Z bitą śmietaną i truskawkami smakowała jak najlepszy wypiek ;-)

PSss... Bardzo dziękuję Ani ze sklepu Casa Bianca za piękny prezent, w którym zaserwowałam deser. Zapraszam Was do buszowania po sklepie ;-)


DESER NIC
NOTHING BUT SWEET DESERT

Na 4 porcje:

skorupka z nieudanej bezy o średnicy 24 cm
15-20 świeżych truskawek
350 ml śmietany kremówki
płaska łyżeczka cukru pudru

Śmietanę ubić z cukrem i przełożyć do miseczek. Bezową skorupkę pokruszyć na bitą śmietanę, udekorować truskawkami pokrojonymi w cienkie plasterki. Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło!
Smacznego.

19.4.13

Ciasto z białą czekoladą na majówkę

Nie wolno drażnić zbudzonej natury.
Początki mogą przesądzić o wszystkim.
Pączkowanie, przebijanie i czekanie.

Gołąb wrócił na parapet.
Mogłabym zostać w żółtej pościeli.
Nie ma lekko. Wiosna wzywa!
A ja ostatnio blado wypadam :-)

Życzę Wam słonecznego weekendu i żegnam się na czas jakiś.
Wracam po majówce. Żegnam się nie byle jak, bo baaardzo na słodko!
Odpalajcie grille i witajcie wiosnę z hukiem, by Was nie minęła łukiem.

PSsss... Ja się dzielę ciastem, Wy podzielcie się swoimi planami na majówkę ;-)




PLACEK Z BIAŁĄ CZEKOLADĄ I ORZECHAMI WŁOSKIMI*
WHITE CHOCOLATE AND WALNUTS CAKE

200 g białej czekolady
100 g masła
100 g cukru
150 g mąki
150 g orzechów włoskich
3 jajka
1 łyżeczka pasty waniliowej
szczypta soli

Masło rozpuść z czekoladą w kąpieli wodnej. Dodaj wanilię. Kiedy składniki będą prawie płynne, zacznij ubijać jajka z cukrem na gładką masę. Kidy masa będzie ubita dodaj sól, jeszcze raz dokładnie wymieszaj czekoladę i powoli wlewaj do masy jajecznej cały czas miksując (na niskich obrotach). Kiedy składniki się połączą, dodaj mąkę (w 2,3 porcjach) i dalej miksuj. Wyłącz mikser. Masa powinna być gładka, płynna. Wsyp do ciasta orzechy, wymieszaj delikatnie i przelej ciasto do ceramicznych form. Ja używam dwóch owalnych, ok. 24x20 cm. Piecz 50 minut w temp. 180 stopni (ustawienie poeczenie góra/dół). Wyjmij foremki z piekarnika, przestudź 15-20 minut, okrój ciasto wokół nożem. Przykryj formę talerzem i obróć do góry dnem. Jeszcze mi się nie zdarzyło żeby ciasto nie wyszło z formy :-) Gotowe. Smacznego!

* Autorem przepisu jest Kurt Scheller




12.4.13

Jak ugryźć tą czekoladę?!

Dziś dzień wyjątkowy.
Bezkarnie czekoladowy.
Co z nią począć?
Najlepiej zjeść!

Okraszę Wam świętowanie DNIA CZEKOLADY paroma kostkami z ulubionych przepisów.
Bierzcie i jedzcie!
(linki do przepisów pod każdym zdjęciem)
Smacznego 









15.2.13

Dziś też jest dzień...

Na kocham, lubię, szanuję.
Przytulam bo chcę.
Jestem bo jesteś...

Kto obszedł walentynki... szerokim łukiem ten zuch ♥
Dla tych którzy kochają cały rok!

Jak nic nie stanie mi na drodze, za tydzień przyjdzie włochaty stwór...
Szalonego weekendu Wam życzę!



SMOOTHIE TRUSKAWKOWE Z CYTRUSAMI
STRAWBERRY SMOOTHIE WITH EXOTIC FRUITS

Na ok. 4-5 porcji:
500 g truskawek mrożonych
150 ml soku z ananasa
sok z 1 czerwonego grejpfruta
sok z 2 pomarańczy
1/2 łyżeczki pasty waniliowej
1 łyżeczka cukru trzcinowego

Wyciśnij sok z pomarańczy i grejpfruta. Wszystkie składniki wrzuć do blendera i zmiksuj na gładko. Powolnym zajmuje to jakieś 4 minuty. Przepis doskonały ;-)


6.2.13

Dzień bananasa, czyli smoothie bananowo-ananasowe

Chciałam spędzić dzień na rozmyślaniu o jaśminie.
Jaśmin musi poczekać.
Za oknem żałosny wyciskacz łez.
Wiadomo jak to się skończy.
Nie wolno wszystkiego odkładać na jutro.
Dziś będę Królową Śniegu.
(w mocno przesolonych butach)…

Pijcie żółte na zdrowie!
Żeby było jak w Chałupach, za dawnych lat ;-)




BANANASOWE SMOOTHIE Z CYTRUSAMI
BANANA SMOOTHIE WITH PINEAPPLE, ORANGE & GRAPEFRUIT

Na ok. 4 porcje:
2-3 duże banany
sok z 1 czerwonego grejpfruta
sok z 2 pomarańczy
100 ml soku z ananasa

Banany obrać. Wszystkie składniki wrzucić/wlać do blendera i zmiksować na gładką pyszność. Latem, przed podaniem, można wstawić na godzinę do lodówki, żeby smoothie było bardzo zimne.
Mikstura nie wygląda szczególnie pięknie, ale smakuje naprawdę cudownie. Połączenie bananów z sokiem ananasowym daje obłędny świeży zapach i jest naprawdę pyszne.
Ciekawe, czy panu Zbyszkowi by zasmakowało? ;-)


14.1.13

Ryż na mleku, z wanilią i czekoladowym esem floresem ;)

Lody topnieją.
Widać światełko w tunelu.
I promyk nadziei.
I dach nad głową.
W nocy sypnęło ryżem.
Na szczęście!

Coś mi mówi, że to będzie dobry tydzień 
Bawcie się dobrze! 


RYŻ NA MLEKU Z WANILIĄ I CZYM KTO CHCE
RIZ AU LAIT / RICE PUDDING

Na 2 małe porcje:
1 łyżka masła
4 łyżki ryżu arborio (lubię jak jednak coś chrupie :))
sok z połówki pomarańczy
1 płaska łyżeczka pasty waniliowej
mleko 3,2%

Rozpuść masło w rondelku i wsyp ryż. Wymieszaj ziarenka z tłuszczem, dodaj pastę waniliową i zalej mlekiem. Mleko powinno pokryć cały ryż. Gotuj bez przykrycia, na bardzo małym ogniu, podobnie jak risotto. Kiedy ryż zacznie wchłaniać płyn, dolewaj kolejne porcje mleka. Po ok. 15 minutach ryż powinien być już dość miękki i kleisty. Dolej sok z pomarańczy i gotuj jeszcze 5-7 minut. W tym momencie, razem z sokiem, można dodać np. suszone owoce lub tarte jabłko. Spróbuj, jeśli ryż będzie dobry, gotowe! Teraz już tylko dekoracja z czekolady w dowolnej ilości i można jeść. Smacznego!


18.12.12

Jabłka w cieście pistacjowym i myśl złota :)

Rano zdążyłam pomalować trzy paznokcie.
Letni płyn w spryskiwaczach cudem odmarzł.
Samochód przezornie założył czapkę.
Na śniadanie wczorajsza kolacja.
Do herbaty rogal orzechowy.
Pogoda zimowa.
Zapał wiosenny.
Jest dobrze.
Jest urlop.
Będą Święta.

PSss. Mamuś, wszystkiego najlepszego! Jeszcze przynajmniej 100 lat cieszenia się wszystkim!



ZIMOWE JABŁKO W CIEŚCIE PISTACJOWYM
WINTER MINI APPLE PIES WITH PISTACHIOS & CREAM

1 duże twarde jabłko
1 jajko
4 łyżki mąki
5 łyżek mleka
2 łyżeczki pasty pistacjowej
masło do smażenia
śmietana 36%
cukier puder

Do wysokiej miski wbij jajko. Dodaj mąkę i wymieszaj. Wlej mleko, dodaj pastę i zmiksuj na gładkie ciasto. (pastę pistacjową można zastąpić garścią dokładnie zblendowanych lub zbitych w moździerzu pistacji solonych). Jabłko pokrój w plastry grubości ok. 1 cm, maczaj w cieście i smaż na maśle ok. 5-7 minut z każdej strony. Podawaj z bardzo dużą ilością gęstej śmietany udekorowane pistacjami i posypane cukrem. Smacznego!


9.12.12

Czuję pomarańcze. Widzę czekoladę.

Jestem z tymi co w kuchni.
Trzymam kciuki za wypieki.
Kibicuję karpiom. Ściskam pierogi.
Puszczam oko do tego z brodą.

Na zadyszkę, czekolada.
Z pomarańczową nutką.
Świąteczna codzienność...

Życzę Wam tygodnia pachnącego kapustą i cynamonem!
(razem i na zmianę ;))



KOSTKA CZEKOLADOWA Z WANILIĄ, ORZECHAMI I NUTĄ POMARAŃCZY
CHOCOLATE BARS WITH VANILLA, NUTS & ORANGE FLAVOUR

Na formę ok. 20x30 cm:

4 tabliczki czekolady deserowej
puszka słodkiego mleka skondensowanego
2 garści orzechów laskowych
2 garści potłuczonych ulubionych herbatników
1 łyżeczka pasty waniliowej
2-3 krople ekstraktu pomarańczowego

Nad garnkiem z gotującą się powoli wodą (ok.2 cm od dna) postaw miskę. Dno miski nie powinno dotykać wody. Wrzuć do miski dobrze pokruszoną czekoladę i roztop ją, powoli mieszając. Kiedy czekolada prawie się rozpłynie, dodaj puszkę mleka i pastę waniliową. Mieszaj cały czas i kiedy tylko grudki czekoladowe znikną, zdejmij miskę z garnka. Szybko dodaj orzechy, herbatniki
i kropelki pomarańczy. Energicznie wymieszaj i wylej równomiernie do formy wyłożonej papierem do pieczenia. Zostaw na godzinę do delikatnego przestygnięcia, potem wstaw do lodówki na ok 2-3 godziny. Wyjmij z formy, odklej papier i krój, jak Ci wyobraźnia podpowie. W przedświątecznej gorączce, niezastąpione :) Smacznego!

29.11.12

Inżynier Karwowski, szarlotka i ja...

Dziś mało co wiadomo. Są miliony opcji do wyboru.
Każda wydaje się równie dobra. Każda może okazać się zła.

Taka pralnia. Niby całkiem dobra opcja.
Wczoraj odpływ do pralki był. Dziś odpływu już nie ma.
Kolejna mała wielka katastrofa.
Więcej za mną niż przede mną.
Lepsze rozgrzebane cztery kąty, niż brak piątej klepki.
Inżynier Karwowski dźwignął Dworzec Centralny.
Ja dźwignę Mieszkanie Nasze!

Spokojnie, (jeszcze) mamy co jeść ;) Mamy od Mamy. Fasolówka, zrazy, no i ta szarlotka…

PSss. Dwa największe kawałki dzielę między damy. Jot, dzięki której w czasach kryzysu mój blog nie zarasta mchem i Be, która Chefem jest i basta!


SZARLOTKA MAMY
MOM’S APPLE PIE

Na tortownicę, ok. 25 cm średnicy
ciasto:
3 szklanki mąki
1 szklanka cukru
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 paczka masła roślinnego
2 jajka całe
2 żółtka
1-1,5 łyżki gęstej śmietany

duszone jabłka:
1,5-2 kg jabłek (antonówki, lub inne kwaśne, twarde jabłka)
cukier, cynamon do smaku

Posiekaj nożem mąkę z masłem, dodaj cukier i proszek, wymieszaj. Zrób wgłębienie i wbij jajka i żółtka. Ponownie wymieszaj (najwygodniej cały czas robić to nożem) dodaj śmietanę i szybko zagnieć, by masło nie zaczęło się rozpuszczać. Zrób z ciasta kulkę, trochę ją spłaszcz, włóż do foliowej torebki i schowaj do lodówki, najlepiej na całą noc.

Jabłka obierz, przełóż na dużą głęboką patelnię lub do rondla i duś na małym ogniu aż wyparuje woda. Kiedy jabłka będą gotowe, dodaj cukier i cynamon do smaku, dokładnie wymieszaj.

Wyjmij ciasto z lodówki. Przekrój je na 3 części (powstaną z nich spód, brzegi i wierzch). Krój ciasto w plastry (trochę cieńsze niż 1 cm) i najpierw wyłóż dno tortownicy tak, żeby całe było pokryte. Wstaw do nagrzanego piekarnika (180-190 stopni) i upiecz na złoty kolor (ok. 30 minut). Wyjmij i odstaw do lekkiego przestygnięcia. Mamy już dno :) 
Posyp dno bułką tartą. Brzegi tortownicy wyłóż drugą częścią ciasta i przełóż jabłka. Na jabłka połóż trzecią część ciasta. Możesz wyciąć z ciasta paski lub przykryć cały wierzch szarlotki (w opcji drugiej należy porobić widelcem dziurki w cieście, żeby jabłka cały czas parowały podczas pieczenia). Wstaw szarlotkę ponownie do piekarnika na ok.1,5 godziny (aż wierzch będzie chrupiący i złoty). Po wyjęciu posyp cukrem pudrem i pozostaw do wystygnięcia. 
Smacznego!




19.10.12

Tarta czekoladowa z solą i pistacjami

Wczoraj zachciało mi się szarlotki.
Pojechałam do Mamy.
Mama robi dobrą szarlotkę.
Ma bardzo kwaśne jabłka.
I duuuużo pudru na osłodę.

Dziś chce mi się zasłodzić Wam weekend.
Utopić dwa dni w czekoladzie.
Rozpuścić Was w rozpuście.
Kto chętny ten zuch!


TARTA CZEKOLADOWA Z SOLĄ I PISTACJAMI
CHOCOLATE TART WITH SALT AND PISTACHIOS

Dla dwojga na weekend:
2 tabliczki czekolady deserowej
1 tabliczka czekolady gorzkiej
1 puszka mleka zagęszczonego słodzonego
1 płaska łyżeczka grubej soli
1 łyżeczka pasty z wanilii
pistacji solonych w całości tyle, żeby pokryły dno foremki + połowa tego co na dno, pokruszone
okrągła foremka do tarty ok. 24-26 cm (z wyjmowanym dnem, albo zwykła wyłożona papierem)

Nalej wody do sporego garnka, do wysokość ok 2 cm i na garnek postaw miskę. Wstaw na mały ogień, niech ogrzewa się powoli. Miska nie powinna dotykać wody. Do miski wrzuć dobrze pokruszoną czekoladę i wlej mleko. Często i dokładnie mieszaj. Kiedy tylko grudki czekolady znikną, dodaj sól, dokładnie i szybko zamieszaj. Zdejmij miskę z garnka i wylej masę do foremki wyłożonej całymi pistacjami.
Wierzch posyp pokruszonymi pistacjami i lekko "wgnieć" je w czekoladę rękami. Odstaw do lodówki na około 3-4 godziny.
Jeśli używasz formy wyłożonej papierem, tarta wyjdzie bez problemów. Jeśli masz foremkę z wyjmowanym dnem, po wyjęciu tarty z lodówki musisz dać jej chwilę, żeby czekolada na brzegach odpuściła. O ile wiem, jeszcze nikt nie czekał... mój sposób na wyjęcie jest taki, że moczę kawałek ścierki w gorącej wodzie i okrywam nią na moment brzegi foremki. Tarta odkleja się natychmiast :)
Smacznego!


9.10.12

Między wekami...

Między nadzianymi paprykami i suszonymi pomidorami.
Między wrześniowymi malinami i wiśniowymi sokami.
Między pustymi słoikami.
Pełnymi butelkami.
Stoi brzoskwiniowy dżem.
Słodki, bo z miodem.
Kwaśny, bo z cytryną.
Mój, bo z wanilią.

Ostatni słoiczek był dla Jot.
Wrócił od Jot w postaci fot.
Wiem, że smakuje.
Dalej wekuje i dziękuje Jot :)


DŻEM BRZOSKWINIOWY Z WANILIĄ I MIODEM
PEACH JAM WITH HONEY & VANILLA

5-6 dużych brzoskwiń
sok z 2 pomarańczy
sok z połówki cytryny
2 łyżki miodu lipowego
1 łyżeczka pasty waniliowej 
(lub ziarenka z ½ laski wanilii)

Brzoskwinie umyj, przekrój na pół i wyjmij pestki. Pokrój każdą połówkę wzdłuż na 4 części. Na dużej patelni lub w dużym rondlu podgrzej soki i dołóż brzoskwinie. Duś ok. 30 minut. Kiedy owoce zaczną puszczać sok dodaj miód i pastę waniliową Przykryj pokrywką i na malutkim ogniu duś owoce 2-2,5 godziny. Zmiksuj wszystko na gładko (lub jeśli lubisz zostaw w kawałkach), zagotuj jeszcze raz i przekładaj do słoików. Zakręcaj gorące. Nie wiem ile dżem może postać, bo jeszcze nigdy nie postał dłużej niż 2 tygodnie :) Smacznego!



1.10.12

Jabłuszka z garnuszka

Dziś treściowej wkładki nie będzie.
No nie chce się napisać.
Ani prośbą, ani groźba. Ani słowa.
Będzie sama słodycz.
Mam nadzieję, że wystarczy…

PSss. Kiedy miałam lat kilka mogłam jej zjeść niezliczoną ilość :)


JABŁUSZKA Z GARNUSZKA
STEWED APPLES WITH CINNAMON & RAISINS

Na 2 porcje:
2 twarde średnie jabłka
5-6 rodzynek
2 płaskie łyżki cukru
pół łyżeczki mielonego cynamonu (ew. laska cynamonu przy większej ilości jabłek)

Jabłka pokrój na 3 duże „plastry” i wydrąż gniazda z nasionami, nie obieraj. Ułóż je w średnim rondlu z grubym dnem. Zasyp cukrem, dodaj rodzynki, cynamon i 3-4 łyżki wody. (przy 2 jabłkach wystarczy je posypać połową łyżeczki cynamonu mielonego. Cała laska jest dobra, kiedy robi się większą ilość, np. 5 jabłek na dużej patelni). 
Wstaw rondel na malutki ogień i przykryj. Wystarczy 10 minut, żeby jabłka zmiękły, a cukier zbrązowiał i oblepił rodzynki. Zaglądaj pod pokrywkę co kilka minut, jeśli trzeba dodawaj minimalnie wody, żeby cukier się nie przypalił, a syrop całkowicie nie wyparował. Nie przewracaj jabłek, bo się rozlecą. Delikatnie przełóż do miseczek lub na talerz i polej syropem. Gotowe!




10.9.12

Nie lada czekolada!

Czy to wypada?
Czy taki deser to nie przesada?
Hej, hej paniusiu, ten co tak gada
Zwykle po nocy sam go podjada!

Dziś jestem za czekoladowym dniem :)
A jak się przedłuży to też nie grzech.
Cały czas lato.
I słońce.
Nawet muchy w nosie jakoś mniej mnie dziś uwierają…

Pięknego tygodnia kochani 



CZEKOLADOWE GANACHE Z TRUSKAWKĄ
CHOCOLATE GANACHE WITH STRAWBERRIES

Na 5-6 porcji:
200 g czekolady deserowej
łyżka masła
300 ml śmietany 30%
szczypta soli
skórka starta z 1/4 pomarańczy
10 świeżych truskawek

Przygotuj kąpiel wodną. Do dużego garnka nalej trochę wody i zagotuj. Postaw na garnku miskę (upewnij się, że woda nie dotyka dna miski). Czekoladę połam na małe kawałki. Wrzuć do miski razem z masłem, śmietaną, otartą skórką z pomarańczy i szczyptą soli. Zmieszaj składniki i niech się wszystko dokładnie roztapia. Kiedy całość będzie płynna zdejmij miskę z garnka i energicznie wymieszaj wszystko łyżką na gładką czekoladową lawę :) Na dno małych miseczek lub filiżanek włóż po jednej truskawce. Zalej czekoladą i udekoruj drugą truskawką. Jeśli wytrzymasz, poczekaj do wystygnięcia. Jeśli nie, wiesz co dalej robić :) Smacznego!

Przepis powstał na bazie ganache z mandarynkami z książki Jamiego Olivera "30 minute meals"