Dziś kolejne ciasteczkowe propozycje, które w komplecie z termosem herbaty zabieramy na jesienne spacery
(G. się śmieje, że z taką wyprawką wyglądamy jak stuletnie dziadki). W wersji pochmurnej z czekolady maluję choco-chlapy. Latem, w odsłonie piknikowej, ciastka dekoruję w kropki i robię z nich choco-domino. Można pograć na kocyku, a potem zjeść porcję przegranego :)
Jeśli tego będzie Wam mało, to zapraszam do drugiej odsłony moich najłatwiejszych ciasteczek świata. Tym razem w wersji z czekoladowymi wulkanami. Przepis bazowy znajdziecie w tym poście Jedyną różnicą jest sposób dekoracji.
Życzę Wam słodkiego weekendu!
SPACERÓWKI Z CZEKOLADĄ
175g masła
275g mąki
100g zmielonych orzechów włoskich
100g cukru
2 łyżki śmietany 30%
pół tabliczki czekolady deserowej lub gorzkiej
Masło pokrój w kostkę, wrzuć do dużej miski i utrzyj z cukrem na gładką masę. Dodaj orzechy i partiami dosypuj mąkę. Wyrabiaj ciasto. Najlepiej łączyć składniki ręcznie w misce. Kiedy mąka już się wmiesza dodaj śmietanę, która ostatecznie scali ciasto. Zbij ciasto w ścisłą kulkę i wstaw na pół godziny do lodówki. Pokrój w plastry
o grubości minimum pół centymetra i formuj prostokąty. Ułóż na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, piecz
15 minut w 180 stopniach.
Przerwy między ciasteczkami powinny być dość spore, bo ciasto mocno się rozpływa.
Nie polecam również wycinania wymyślnych kształtów, bo nic z nich nie zostanie.
Czekoladę rozpuść w kąpieli wodnej i udekoruj nią przestudzone ciasteczka. W tej kwestii freestyle zawsze mile widziany!
Dla prawdziwych Choco Loco jeszcze choco wulkany :) I przepis tutaj
4.11.11
27.10.11
Jesienne pragnienia, czyli co piją w bajkach
Grzeczne dziewczynki wychowane na babcinych przetworach i bajkach z happy endem na pewno wrzucą do koszyka buteleczkę czegoś mocno różowego, bombowo pachnącego i bardzo słodkiego.
W szklaneczkach urwisów zagości napój nieco bledszy, mocno przyprawiony, z korzennym charakterem.
Zamień swoją jesienną kuchnię w fabrykę jabłkowych napojów bajowych. Stateczna panienka z koszyczkiem pyszności czy zgraja siedmiu w za dużych wdziankach? Dla niezdecydowanych, rzutem na taśmę, wymiśna wersja numer trzy. Kubuś Puchatek jak zwykle stawia na miodek, tym razem z odrobiną pomarańczowej fantazji.
Czyją wersję wybieracie?
KOMPOT CZERWONEGO KAPTURKA
TRADITIONAL POLISH COMPOTE DRINK OF APPLES (Little Red Cup version)
Duuuży garnek
4 litry wody
6-7 różnych jabłek słodkich (np. ligol, gala, champion, czerwona kosztela)
100 g suszonej żurawiny
5 suszonych daktyli
(ewentualnie 1/3 laski wanilii)
Jabłka wystarczy umyć i wydrążyć środki (nie obierać). Później pokroić na średnie kawałki i wrzucić do wody. Kiedy całość zacznie się gotować dodać żurawinę i daktyle (ew. wanilię). Przykryć i powoli gotować ok. godziny. Ostudzić
i przecedzić. Kompot Czerwonego Kapturka gotowy!
Jeśli chodzi o wanilię to zdania są podzielone. Moim zdaniem kompot robi się trochę za bardzo cukierkowy, ale dla dzieci ten dodatek może być spełnieniem marzeń :)
KOMPOT 7 KRASNOLUDKÓW
TRADITIONAL POLISH COMPOTE DRINK OF APPLES (Seven Dwarfs version)
Duuuży garnek
4 litry wody
6-7 różnych jabłek słodkich i wytrawnych (np. antonówka, gala, szara reneta, kosztela)
1 cała kora cynamonowa
10 goździków
30 g rodzynek
Jabłka wystarczy umyć i wydrążyć środki (nie obierać). Później pokroić na średnie kawałki i wrzucić do wody. Kiedy całość zacznie się gotować dodać cynamon, rodzynki i goździki. Powoli gotować pod przykryciem 30 minut. Jeśli nie chcesz zbyt cynamonowego smaku wyjmij korę i gotuj na małym ogniu jeszcze godzinę. Ja zostawiam kompot
z owocami do następnego dnia, rano przecedzam i gotowe!
KOMPOT KUBUSIA PUCHATKA
TRADITIONAL POLISH COMPOTE DRINK OF APPLES (Winnie-the-Pooh version)
Duuuży garnek
4 litry wody
6-7 różnych jabłek słodkich i wytrawnych (np. antonówka, gala, szara reneta, kosztela)
4 goździki
2-3 łyżki miodu
sok z 1 pomarańczy
Jabłka wystarczy umyć i wydrążyć środki (nie obierać). Później pokroić na średnie kawałki i wrzucić do wody. Kiedy zacznie bulgotać dodać goździki i powoli gotować pod przykryciem przez godzinę. Później wcisnąć sok z pomarańczy, a jak kompot mocno przestygnie dodać miód i dobrze wymieszać. Zostaw kompot do rana, a nabierze więcej smaku. Następnego dnia wystarczy przecedzić i misiowy nektar gotowy do picia!
W szklaneczkach urwisów zagości napój nieco bledszy, mocno przyprawiony, z korzennym charakterem.
Zamień swoją jesienną kuchnię w fabrykę jabłkowych napojów bajowych. Stateczna panienka z koszyczkiem pyszności czy zgraja siedmiu w za dużych wdziankach? Dla niezdecydowanych, rzutem na taśmę, wymiśna wersja numer trzy. Kubuś Puchatek jak zwykle stawia na miodek, tym razem z odrobiną pomarańczowej fantazji.
Czyją wersję wybieracie?
KOMPOT CZERWONEGO KAPTURKA
TRADITIONAL POLISH COMPOTE DRINK OF APPLES (Little Red Cup version)
Duuuży garnek
4 litry wody
6-7 różnych jabłek słodkich (np. ligol, gala, champion, czerwona kosztela)
100 g suszonej żurawiny
5 suszonych daktyli
(ewentualnie 1/3 laski wanilii)
Jabłka wystarczy umyć i wydrążyć środki (nie obierać). Później pokroić na średnie kawałki i wrzucić do wody. Kiedy całość zacznie się gotować dodać żurawinę i daktyle (ew. wanilię). Przykryć i powoli gotować ok. godziny. Ostudzić
i przecedzić. Kompot Czerwonego Kapturka gotowy!
Jeśli chodzi o wanilię to zdania są podzielone. Moim zdaniem kompot robi się trochę za bardzo cukierkowy, ale dla dzieci ten dodatek może być spełnieniem marzeń :)
KOMPOT 7 KRASNOLUDKÓW
TRADITIONAL POLISH COMPOTE DRINK OF APPLES (Seven Dwarfs version)
Duuuży garnek
4 litry wody
6-7 różnych jabłek słodkich i wytrawnych (np. antonówka, gala, szara reneta, kosztela)
1 cała kora cynamonowa
10 goździków
30 g rodzynek
Jabłka wystarczy umyć i wydrążyć środki (nie obierać). Później pokroić na średnie kawałki i wrzucić do wody. Kiedy całość zacznie się gotować dodać cynamon, rodzynki i goździki. Powoli gotować pod przykryciem 30 minut. Jeśli nie chcesz zbyt cynamonowego smaku wyjmij korę i gotuj na małym ogniu jeszcze godzinę. Ja zostawiam kompot
z owocami do następnego dnia, rano przecedzam i gotowe!
KOMPOT KUBUSIA PUCHATKA
TRADITIONAL POLISH COMPOTE DRINK OF APPLES (Winnie-the-Pooh version)
Duuuży garnek
4 litry wody
6-7 różnych jabłek słodkich i wytrawnych (np. antonówka, gala, szara reneta, kosztela)
4 goździki
2-3 łyżki miodu
sok z 1 pomarańczy
Jabłka wystarczy umyć i wydrążyć środki (nie obierać). Później pokroić na średnie kawałki i wrzucić do wody. Kiedy zacznie bulgotać dodać goździki i powoli gotować pod przykryciem przez godzinę. Później wcisnąć sok z pomarańczy, a jak kompot mocno przestygnie dodać miód i dobrze wymieszać. Zostaw kompot do rana, a nabierze więcej smaku. Następnego dnia wystarczy przecedzić i misiowy nektar gotowy do picia!
Subskrybuj:
Posty (Atom)




