13.8.12

Koniec laby :(


Wróciłam!

Było przedobrze i przeciepło.
Przepięknie i przesmacznie.
Przeplażowo i przegórzyście.
Przeodpoczynkowo.

Tęskniłam tylko trochę.
Mało narzekałam, że czas wracać.
Bardzo chciałam tam być.
A jeszcze bardziej chciałam zostać.

Ale, ale…
Piasek codzienności znowu zaczął się sypać.
Zimny, mokry i szary…
Niestety, wcale mi się to nie podoba…
Może już wszyscy o mnie zapomnieli?
Może już nigdy nie będzie ciepło?
A może powinnam coś zjeść?

Zjedzmy razem śniadanie!

PS. Ciągnę walizkę, otwieram skrzynkę na listy a tam co? Pocztówka od Aurory!
Teraz już wiem, że w Opolu czasem słońce czasem deszcz, ale „lody smakują spoko, a czekolady nie brak”. Dzięki kochana!


SAŁATKA OWOCOWA Z RUKOLĄ I BALSAMICO
FRUIT SALAD WITH ROCKET AND BALSAMICO

Na 2-3 porcje:

3 brzoskwinie ufo
30 dkg czereśni jasnych
20 dkg malin
garstka rukoli
2 łyżeczki oliwy
2 łyżeczki octu balsamicznego
Szczypta soli i pieprzu

Wszystkie owoce i rukolę umyj i osusz. Ufo pokrój na kawałki, czereśnie na połówki i wyjmij pestki. Wszystko włóż do miski, dodaj maliny i rukolę. Wlej oliwę i ocet, dokładnie wymieszaj. Podawaj w małych miseczkach lub na talerzu. Smacznego!

 

19.7.12

372 dni temu...


Szybko złapałam się na tym, że nie patrzę na zegarek. Nawet go nie potrzebuję. Tu wszystko ma swoje tempo i czas.
Nawet obcy szybko się dopasowują. Inaczej się nie da.

Niecierpliwych i „nowych” widać gołym okiem. Wystarczy jeden fałszywy ruch, żeby zmącić nurt spokojnie płynący ulicami
i chodnikami. Wszystko jest z góry zaplanowane i nikt nie próbuje się buntować.

Natura dyktuje zasady. Życie budzi się wczesnym rankiem i zasypia, kiedy tylko słońce zaczyna być naprawdę nieznośne. Sycylijczycy znikają błyskawicznie w zacienionych kamienicach i miasto wymiera.
I tylko niezmordowani turyści, resztkami sił ciągną od placu do placu...

Tak było w zeszłym roku.
Czas znów się pożegnać.
I przywitać w innym miejscu.
Lądujemy w Dubrowniku.
Jedziemy do Czarnogóry.
Czekamy niecierpliwie.
Spodziewamy niespodziewanego.
Wracamy szczęśliwsi.
Do poczytania za jakiś czas!

Uściski i z blogiem kochani 
Wasza Katarzynka