30.5.14

OBIAD MAŁO POLSKI

Na trzecim piętrze nikomu się nie spieszyło.
Dzień leciutko uniósł powieki.
Było szaro i chłodno.
Idealnie żeby być dla siebie całym światem.


Na dwie przemoczone osoby:

kasza:
60-70 g grubej kaszy bulgur
60 g sera feta
pół szklanki ziaren słonecznika
kilka gałązek natki pietruszki
4-5 dużych listków świeżej mięty
3/4 szklanki gorącego bulionu warzywnego (do zalania kaszy)

Kaszę wsyp na sitko, opłucz pod zimną wodą. Przełóż do miski i zalej bardzo gorącym bulionem (mniej więcej centymetr ponad poziom kaszy). Nakryj pokrywką lub talerzykiem i odstaw na ok. 20 minut. Po 10 minutach można kaszę wymieszać. Kiedy będzie miękka odlej nadmiar płynu, jeśli coś zostanie.W międzyczasie wsyp pestki słonecznika na suchą patelnię i upraż na lekko złoty kolor, ok. 3 minuty. Natkę i miętę posiekaj, fetę pokrój
w małą kostkę. Wymieszaj wszystko z kaszą.

kuleczki sezamowe:
200-250 g mielonego mięsa wieprzowego
(u mnie pół na pół karkówka/ surowy boczek)
pół łyżeczki mielonego cynamonu
pół łyżeczki mielonego kuminu
pół łyżeczki mielonego czarnego pieprzu
skórka otarta z połowy cytryny
kilka łyżek sezamu (do obtaczania kulek)
sól do smaku
kilka łyżek oliwy do smażenia

Mięso włóż do miski, dodaj dwie łyżki zimnej wody. Wszystko dokładnie wymieszaj ze skórką z cytryny i ze wszystkimi dodatkami, oprócz sezamu. Sezam wsyp do wysokiego kubka. Formuj z mięsa małe kulki (średnica ok. 2 cm) i obtaczaj w sezamie. Wystarczy wrzucać po jednej mięsnej kuleczce do kubka z sezamem i energicznie nim potrząsać. Mięso idealnie oblepi się ziarenkami i nie straci kształtu. Smaż kuleczki na patelni, na kilku łyżkach mocno rozgrzanej oliwy, ok. 5-6 minut.

sos miętowy:
mały kubeczek jogurtu naturalnego
łyżeczka miodu malinowego
3-4 listki świeżej mięty
sól, pieprz do smaku

Jogurt przełóż do miseczki, dodaj miód, posiekaną drobno mięte i dopraw do smaku. Sos najlepiej zrobić dzień wcześniej, żeby jogurt przeszedł smakami dodatków.

Danie najlepiej podawać udekorowane ćwiartką cytryny, którą można skropić mięso. Smacznego!

18.4.14

SWEET ESCAPE

Dziewczyny miewają wolne. Dają sobie czas. Niech się wszystko wali... Niebo nikomu na głowę nie spadnie. Trzeba czasami zrzucić ciężar złotych myśli. I mysią jesionkę. Niech się dzieje.
Można zaszyć się albo zaszaleć. Odpłynąć, odjechać, odlecieć. W dobrze znane albo całkiem w ciemno. Na chwilę, na dłużej. Bez słowa albo z zadartym nosem. Tyle wyborów przed dziewczynami.
Dziewczyny czasami chodzą na całość. Odjazd na przystawkę, odlot na danie główne, gorący piasek w zębach na deser. Taki mam plan!

Życzę Wam wspaniałych Świąt. 
W wymarzonym towarzystwie i miejscu. 
Z odlotami dalszymi i bliższymi. 

Na wyrost, życzę również umajonej piegami majówki. 
Na zielonej trawce pełnej stokrotek!
Do maja.