11.4.12

Mamma Mia w kuchni i uczciwa kanapka


Święta, święta, a tuż przed… mamy ruszyły z bloków startowych w kierunku jasno wyznaczonego celu. Zaopatrzyć dzieci
w przemysłowe ilości dóbr wszelakich, które starczą, co najmniej do grudnia. Bo zaganiane, bo im się nie chce, bo nie potrafią,
bo same to na pewno sobie tego nie zrobią… Prawda! W życiu nie zrobię tego, co dostaję od mamy w wałówce.

Przy każdej wizycie ja i Gie kurtuazyjnie narzekamy „ojjj mamuś, mamuś, po co ty tyle tego narobiłaś”.
Odzew, jak zwykle, „ojjj zjecie, zjecie”. Też prawda!
I tak, w ramach akcji "ojjj zjecie, zjecie" pozyskaliśmy - porcję kaczki z jabłkami (zjedzona), zrazy z boczkiem i ogórkiem (jedzone), pieczony schab w ziołach (przepis dziś) i pieczony boczek z majerankiem (przepis niebawem).

O ile moja teoria jest prawdziwa i poziom radości pojedynczej mamy wyrażany jest w ilości wynoszonych od niej pakunków to moja powinna być nieprzerwanie szczęśliwa przynajmniej tydzień…
Mamuś, I  You.

Życzę Wam smacznego, nie tylko do święta :)



PIECZONY SCHAB Z ZIOŁAMI I CZOSNKIEM
TRADITIONAL ROASTED PORK LOIN WITH HERBS & GARLIC

schab karkowy w kawałku ok. 1,5 kg
2 płaskie łyżeczki soli
1 łyżka suszonego majeranku
1 łyżka suszonego tymianku
3 liście laurowe duże
pół główki czosnku

Mięso umyj i osusz, natrzyj całą solą. Obierz czosnek, rozgnieć i wymieszaj z ziołami. Mieszanką dokładnie natrzyj mięso i obłóż listkami laurowymi. Przełóż schab do sporego naczynia, przykryj i odstaw na noc do lodówki.
Następnego dnia wyjmij mięso, zdejmij listki (spalą w trakcie pieczenia) włóż schab w rękaw do pieczenia i wlej to co pozostało
w naczyniu. Nagrzej piekarnik do 190 stopni i piecz mięso około 2 godzin. Mamowy schab (zawsze) jest miękki, soczysty i bardzo ziołowy. Powodzenia!

A jak już schab będzie gotowy to polecam moją „UCZCIWĄ KANAPKĘ”!

UCZCIWA KANAPKA
HONEST SANDWICH

2 kawałki chleba ze słonecznikiem
2 uczciwe plastry pieczonego schabu
rzeżucha (ilość zależy od upodobań)
4 cienkie plasterki okrągłej białej rzodkwi
łyżeczka ostrej musztardy
3 korniszonki
oliwa z oliwek

Chleb skrop oliwą i wstaw do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na około 5-7 minut aż będzie chrupiące i złote na brzegach
(ja zwykle mam czarne, bo lubię :)). Ogórki przekrój wzdłuż na pół. Przełóż pierwszą kromkę na talerz i układaj warstwy – chleb-schab-musztarda-rzeżucha-rzodkiew-chleb-schab-musztarda-rzodkiew-kormiszonki-chleb. Drugie śniadanie jak z bajki!


PSsss... Wałówka miała też swoją mroczną stronę. Po mamowych zrazach Gie przeszedł gorzkie rozczarowanie swoją kuchnią i czynionymi wysiłkami. Postanowił to rzucić :) Nie wiem kiedy znów ugotuje… Kulinarną przyszłość Gie okryła gęsta mgła…
Ale schab jest re-we-la-cyj-ny!

smacznego :)

10 komentarzy:

Ja nowa milnova pisze...

O to to! Już wiem, że zrobię schab według tego przepisu, majeranek hmm :)

Dziki lokator pisze...

mhmmm takie kanapeczki w rozmiarze xxl to ja lubię!;)
a wałóweczka od Mamy...bezcenna!
się zje!zawsze!
ale bronić sie wypada,wiadomo!;)
pozdrawiam!
dziki lokator

onionchoco pisze...

Ja nowa milnova - bardzo się cieszę. Skrobnij dwa słowa jak poszło :)

Dziki lokator - pewnie, że bronić się wypada, a potem zgarnąć siaty i w nogi. Kanapkę polecam, jedna starcza za trzy, bardzo ekonomicznie :)

Konwalie w kuchni pisze...

Skąd ja to znam:))
I mięsko i kanapka wyglądają wyśmienicie!

onionchoco pisze...

Konwakie - Dzięki za odwiedziny. Wygląda na to, że wszystkie mamy są takie same :) I dobrze!

katie pisze...

Ta, ja też tak mam. Milion pakunków a to pasztet a to pulpet a to wędliny, a to ciasto, a to inne ciasto... a to sałatka. I w ten sposób jem sałatkę warzywną już nie wiem który dzień :D

onionchoco pisze...

katie - to jest jednak niezawodna instytucja! Mam tego schabu na 3 rodziny :)
Powinny być takie bazarki z wymianą maminych produktów. Każdy by trochę oddał, trochę od kogoś wziął i uczty na długie tygodnie gotowe :)

Dusia pisze...

dla mnie koniecznie z chrzanem:)

Joanna Skoraczyńska pisze...

toż to nie kanapka, tylko kanapa ;-) Zgłodniałam :-)

onionchoco pisze...

Dusia - wyjęłaś mi to z... lodówki :) Pierwotnie kanapka miała być z chrzanem, ale okrągła biała rzodkiew okazała się na tyle mocna i "chrzanowa", że za dużo szczęścia by było. Ale zgadzam się w pełni, chrzan + schab to ideał :)

Joanna - racja. Chyba zbyt delikatnie ją potraktowałam. Myślę, że zasługuje na miano "kanapy" :)

Pozdrowienia