Co by się nie działo, mój iPod jest ze mną. I moje płyty są ze mną. Z aparatem bywa różnie, bo z wrodzonego lenistwa zwykle nie chce mi się go dźwigać. Zwykle żałuję.
Z czasem, ilość zdjęć zaczęła dorównywać ilości płyt. Trzeba coś z nimi zrobić. Dać im więcej przestrzeni. Tłok nikomu nie służy. Nowego miejsca im trzeba.
Tak powstał Instagram Katarzynki. Co w nim jest i co będzie? Dużo mojej Warszawy, trochę jedzenia, cotygodniowe migawki z targu, kot, cuda, momenty i inne zjawiska z najbliższego otoczenia.
Zapraszam na
INSTAGRAM KATARZYNKI i do dzielenia się swoim.
Dobrego weekendu
♥