23.9.12

Gruszkowa zupa słowami z listu do Jot

O tym jak eksperyment wyszedł ludziom na zdrowie.
Jak z resztek zrobić całkiem pyszną całość.
I co podać w niedzielę, kiedy w lodówce niewiele...

Słonecznego tygodnia 


ZUPA Z GRUSZEK I ŻÓŁTEJ CUKINII
YELLOW COURGETTE & PEAR SOUP

1 żółta cukinia (ok. 500g)
2 średnie gruszki*
1 cebula duża
2-3 łyżki oliwy
łyżka masła
2 szklanki bulionu warzywnego
parę gałązek świeżego tymianku
płaska łyżeczka curry

Oliwę wlej do garnka, rozgrzej i zeszklij na niej posiekaną cebulę, 3-4 minuty. Dodaj obrane i pokrojone w dużą kostkę gruszki
i curry. Całość duś ok. 10 minut, aż gruszka zacznie puszczać sok. Dołóż pokrojoną cukinię (ze skórką), masło, listki tymiankowe
i szklankę ciepłego bulionu. Całość przykryj i duś na malutkim ogniu godzinę. Dodaj drugą szklankę ciepłego bulionu, wszystko zmiksuj i gotowe.

* Przy dwóch gruszkach zupa wychodzi naprawdę słodka. Jeśli wolisz, żeby smak cukinii był wyraźniejszy, a zupa bardziej wytrawna, możesz dać tylko jedną gruszkę.

25 komentarzy:

Antenka pisze...

wooowww gruszkowa zupka? coś nowego:) wygląda pysznie

asieja pisze...

kremowy eksperyment
i obrazki piękne

katarzynka pisze...

Antenka - i smakuje też całkiem nieźle. Czasami resztkowe gotowanie prowadzi do niezłych efektów :)

katarzynka pisze...

asieja - dzięki, cieszy mnie, że pobudka o 8 w weekend nie poszła na marne :)

alucha pisze...

Ty to masz talent pisarski! Świetny wierszyk na zdjęciu :))

siankoo pisze...

połączenie niesamowite jak dla mnie i zdjęcia też, nie mogę się napatrzeć;)

zufik pisze...

Bardzo jestem ciekawa smaku tego cuda.

Madzialena pisze...

Ależ intrygujący przepis, zauroczył mnie z miejsca :) Zdecydowanie zapisuję do wypróbowania :)

Kamila pisze...

Ale zupka :)

katarzynka pisze...

alucha, siankoo, zufik, Madzialena, Kamila - dzięki kochane za tak miłe słowa! Zupę przetestowałam już na bliskich człowiekach i im smakowało, więc mam nadzieję, że wskoczy i do Waszego jesiennego repertuaru ;)

kachna pisze...

Zupa z gruszki? Czemu nie?!:)
I skoro Ty juz przetestowalac na czlowiekach, i to bliskich, to w zasadzie mazna ja teraz popelnic w ciemno;)
A! Zapomnialabym! Piekne fotki, jak zwykle zreszta;)

framboisier pisze...

Też wpadłam w gruszkową obsesję :-)

katarzynka pisze...

kachna - dziękuję Ci kochana bardzo :) Wszystko zawsze testuję, przynajmniej na sobie, więc jeśli jestem na tyle na chodzie, żeby o tym napisać to znaczy, że na pewno nie zabija ;)))

framboisier - więc tym bardziej powinnaś wypróbować zupę. Jeśli lubisz gruszki, przepis jak znalazł :)

Jagoda pisze...

Ależ niespotykane połaczenie! Ciekawe jestem ogromnie smaku!

Aga pisze...

O rany! U Ciebie widzę, że też recykling i efektowne danie resztkowe!!! Fajny zestaw smaków!!

katarzynka pisze...

Jagoda - dzięki, spróbuj koniecznie.

Aga - i to wyjątkowo udane resztkowe, miałybyśmy razem całkiem pyszny obiad :)

MartynCia ^^ pisze...

nie przepadam za zupami z owoców, ale ta wygląda naprawdę interesująco.

Pozdrawiam i zapraszam do siebie;)

Trawojady pisze...

Dziś zupa gruszkowa będzie u mnie na obiad już drugi raz. Jest wspaniała!


katarzynka pisze...

Trawojady - i z tego mam największą radochę. Tylko nie gotuj za często bo się Wam przeje :)

Konwalie w kuchni pisze...

Nigdy bym nie wpadła na tę kombinację!
Intrygujące:)
Śliczne zdjęcia!

katarzynka pisze...

Magda - bardzo Ci dziękuję. Mam nadzieję, że spróbujesz i opowiesz jak było :)

Madame Edith pisze...

Twoje zdjęcia to po prostu mistrzostwo świata!
A zupa niezwykle interesująca.

Dla odmiany niedawno jadłam po raz pierwszy w restauracji zupę z jabłek. Niestety był to nie do końca udany eksperyment kucharza...jednak sądzę, że Twoja smakuje o niebo lepiej :)

Serdeczne pozdrowienia,
E.

katarzynka pisze...

Edith - dziękuję Ci kochana baaardzo, takie komplementy od rana oznaczają, że to będzie dobry dzień! Nie wiem czy zasługuję, ale na pewno bardzo mi miło :)
Musisz spróbować mojej zupy i porównać. Buziaki i dużo słońca. Pogoda nam Warszawą dziś nam sprzyja :)

Milena pisze...

Cudowny przepis i cudowne zdjęcia :)

Ale babka i robi to co lubi pisze...

Jestem pod wrażeniem Twojego bloga! niesamowite smaki a zdjęcia - ahhhh nawet nie umiem tego opisać jak mi się podobają! przepiękne!!!