11.6.14

ZIEMNIAKI. KURKI. KOPEREK.

Dobrze być dziewczyną. Nie trzeba się bić i wiązać butów. Siniaków jest mniej. Więcej pstrych myśli i porywów serca. Zawsze jest się kim zasłonić.
Mogą sobie dziewczyny nic nie udowadniać, tylko godzinami układać włosy. Śpiewać pod nosem i tupać. Robić duże z małego, dramat z tego i owego.
I dziwić się mogą dziewczyny chłopakom i kręcić nosami.
I robić na przekór. I kochać na zabój. W końcu jeszcze wiosna!


MŁODE ZIEMNIAKI Z KURKAMI I KIEŁBASĄ
POTATOES, CHANTARELLE MUSHROOMS, SAUSAGE

Na dwie porcje:
10-12 średnich młodych ziemniaków
30-40 dkg świeżych kurek
20 dkg wędzonej kiełbasy
1 średnia cebula
koperek do posypania
łyżka masła
łyżka oliwy
sól, pieprz czarny
3 gałązki świeżego tymianku


Ziemniaki umyj i oczyść, ugotuj w skórce, w osolonej wodzie. W tym czasie oczyść kurki, dobrze umyj pod bieżącą wodą. Cebulę i kiełbasę pokrój w drobną kostkę.
Obsmaż kiełbasę na rozgrzanej oliwie, ok. 4-5 minut na dużym ogniu. Dodaj masło, tymianek i kurki. Obsmażaj razem ok. 10 minut. Kiedy płyn z kurek w połowie odparuje dodaj cebulę.
Posól do smaku i dodaj pieprz (ja daję solidne pół łyżeczki, lubię pieprzne kurki). Zmniejsz ogień, dodaj ziemniaki i podgrzewaj wszystko razem jeszcze 2-3 minuty. Wyjmij i wyrzuć gałązki tymianku, przełóż na talerz, dodaj świeży koperek. Podawaj ze szklanką zimnego zsiadłego mleka. Smacznego!


7 komentarzy:

Anna Szmyd pisze...

Jestem specjalistka od robienia wielkiego z małego - dramatu zwlaszcza. A Twoj obiad również - wielki smak a mało czasu:)

Kami pisze...

Po tych kilku słowach jeszcze bardziej będę celebrować swoją dziewczęcość :)Ciepłe myśli posyłam w Twoją stronę, Kaś :)

katarzynka pisze...

Ania - to chyba cecha wielu dziewcząt :) Nie jesteś sama.
Lubię takie obiady najbardziej!

Kami - dzięki kochana! Taaaak, więcej zdjęć na obcasach. Trzymam Cię za słowo :) Buziaki.

addiopomidory pisze...

Rano tata opowiadal mi przez telefon, ze jedzie na kurki, bo podobno duzo ich w tym roku...
Jak ja Wam ich zazdroszcze!
Obiad marzenie.
A dziewczyny - no wiadomo, niby wszystkie jestesmy takie same a kazda inna i co jedna to lepsza aparatka :-)

Moc serdecznych usciskow, Kochana

Anna

katarzynka pisze...

Anno - pogoda była kurkowa, więc trzeba było korzystać. Uwielbiam je w tych najprostszych przepisach, z ziemniakami, w śmietanie, z jajecznicą. Samo dobro. Szkoda, że nie możesz się objeść :) Tata pewni Ci opowie jak to jest :)

Widziałam, że moje dziewczyny Cię zainspirowały :) Bardzo mnie to cieszy. Można dużo o tym mówić.

Najlepszego Kochana, dużo dobrych myśli, dobrych zdarzeń i gorących uścisków.

framboisier pisze...

Dziewczyny są fajne, latem najfajniejsze :) A dziewczyny z talerzami pełnymi kurek to już całkowity odlot!

alucha pisze...

Kurki, kureczki! Kocham. I też lubię je mocno popieprzone. ;)
Nigdy nie chciałam być chłopakiem. :)