4.11.11

Choco Loco!

Dziś kolejne ciasteczkowe propozycje, które w komplecie z termosem herbaty zabieramy na jesienne spacery
(G. się śmieje, że z taką wyprawką wyglądamy jak stuletnie dziadki). W wersji pochmurnej z czekolady maluję choco-chlapy. Latem, w odsłonie piknikowej, ciastka dekoruję w kropki i robię z nich choco-domino. Można pograć na kocyku, a potem zjeść porcję przegranego :)
Jeśli tego będzie Wam mało, to zapraszam do drugiej odsłony moich najłatwiejszych ciasteczek świata. Tym razem w wersji z czekoladowymi wulkanami. Przepis bazowy znajdziecie w tym poście Jedyną różnicą jest sposób dekoracji.

Życzę Wam słodkiego weekendu!





SPACERÓWKI Z CZEKOLADĄ

175g masła
275g mąki
100g zmielonych orzechów włoskich
100g cukru
2 łyżki śmietany 30%
pół tabliczki czekolady deserowej lub gorzkiej

Masło pokrój w kostkę, wrzuć do dużej miski i utrzyj z cukrem na gładką masę. Dodaj orzechy i partiami dosypuj mąkę. Wyrabiaj ciasto. Najlepiej łączyć składniki ręcznie w misce. Kiedy mąka już się wmiesza dodaj śmietanę, która ostatecznie scali ciasto. Zbij ciasto w ścisłą kulkę i wstaw na pół godziny do lodówki. Pokrój w plastry
o grubości minimum pół centymetra i formuj prostokąty. Ułóż na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, piecz
15 minut w 180 stopniach.
Przerwy między ciasteczkami powinny być dość spore, bo ciasto mocno się rozpływa.
Nie polecam również wycinania wymyślnych kształtów, bo nic z nich nie zostanie.
Czekoladę rozpuść w kąpieli wodnej i udekoruj nią przestudzone ciasteczka. W tej kwestii freestyle zawsze mile widziany!

Dla prawdziwych Choco Loco jeszcze choco wulkany :) I przepis tutaj


9 komentarzy:

Kini^^ pisze...

cudne te ciastka!

zauberi pisze...

wspaniale wyglądają takie ciasteczka, też bym je chętnie wzięła na spacer

Kamila pisze...

och, piękne! i z czekoladą! chyba już wiem, co wezmę ze sobą na długo wyczekiwaną niedzielną wycieczkę rowerową :)
Pozdrawiam!

pepa w kuchni pisze...

Mniam, cudne ciasteczka. Muszą obłędnie smakować w towarzystwie herbatki, zajadane w jesiennej scenerii :)
Pozdrawiam!

Tyna pisze...

Ciasteczka na drogę to fajna sprawa:) Zapowiadają się pysznie.

onionchoco pisze...

Dziewczyny, dziękuję za komentarze.
Ciasteczka jeszcze raz polecam, na długi weekend będą jak znalazł (a właściwie jak upiekł) :)
Pozdrawiam moje komentatorki!

Marta pisze...

Wyglądają genialnie, zapewne smakują jeszcze lepiej. No i w końcu są z czekoladą!

Trawojady pisze...

Kochana, Spacerówki na pewno zrobię. Kruche nie rośnie więc może zakalec mi nie wyjdzie. :-))

Trawojadka

anja pisze...

Super ciacha- spacerówki. Znając siebie daleko bym z nimi nie zaszła ;)