5.6.12

Słowo pięknie rozpłaszczone :)


Trochę mleka i mąki.
Dwa jajka i masło.
Magia smażenia.
Cud łączenia.
Z twarogiem.
Z dżemem.
Ze szpinakiem...
Wyśnione naleśniki.
Najlepsze na świecie!
Jakie dziś zjecie?




(NAPRAWDĘ) NAJLEPSZE NALESNIKI NA ŚWIECIE
BEST CREPES IN THE WORLD :)

Na ok. 8 sztuk

250 g mleka
125 g mąki pszennej
2 jajka
łyżka masła
szczypta soli

Rozpuść masło na patelni. Mąkę, sól i wybite jajka włóż do wysokiego garnka. Zmieszaj za pomocą miksera. Do otrzymanej zbitej masy dolewaj mleko w małych porcjach i mieszaj mikserem. Uwaga, będzie chlapało, porcje mleka powinny być naprawdę nieduże :) Kiedy wszystkie składniki się zmieszają w bardzo rzadkie ciasto, dodaj masło z patelni i wymieszaj. Ciasto gotowe. Teraz małą chochelką nalewaj ciasto na rozgrzaną patelnię (tą na której rozpuściło się masło). Naleśniki wyjdą tak cieniutkie jak zechcesz!

Przepis pochodzi z ulotki dołączonej do zestawu ILoveCookingCrepes Ballarini.

26 komentarzy:

asieja pisze...

naleśniki są super. wszystkie.

alucha pisze...

W tym okresie to zdecydowanie z truskawkami ;). A może szparagi, by z nimi zapiec? :)
Piękne ujęcie!

onionchoco pisze...

asieja - amen!

alucha - dzięki. Ojj tak, zielone szparagi i ciepły camembert! Godna konkurencja dla truskawek :-)

krewimleko pisze...

to się chyba nigdy nie znudzi! :)

onionchoco pisze...

krewimleko - na pewno nie! Dlatego właśnie na fotce naleśnik jest golutki - nie mogłam się zdecydować co do środka :)

Jagoda pisze...

Uwiebiam! Pod każdą postacią! :)

Marta @ Co Dziś Zjem Na Śniadanie? pisze...

Naleśniki i placki nigdy mi sie nie znudzą. Uwielbiam w każdej postaci i ze wszelkimi dodatkami, a skoro te są najlepsze, to będą wypróbowane.

onionchoco pisze...

Marta - mi też! Mam nadzieję, że je polubisz. Napisz koniecznie czy Ci smakowały :)

Madleine pisze...

uwielbiam nalesniki - najbardziej na slodko :)

onionchoco pisze...

Madleine - ja też wolę na słodko, to pewnie przyzwyczajenie z dzieciństwa, chociaż takich z pieczarkami nigdy nie odmawiam :) Udanego weekendu.

kachna pisze...

Dobre nalesniki nie sa zle;)
A te Twoje wygladaja oblednie!
I tak sie sklada, ze dzisiaj mialam na sniadanko - z dzemem morelowym i sosem jogurtowo-cynamonowym, mniamusne!;)
Ale najlepsze nalesniki pod sloncem robi moja tesciowa (wiem, wiem...brzmi to troche dziwnie;))) - z nadzieniem dyniowym zapieczone pod beszamelem i tona parmigiano. To jest dopiero bomba!;)
Buzka!:*

goh. pisze...

też jestem fanką naleśników, ale chyba nigdy nie robiłam ich wg przepisu, zawsze "na oko" - może czas to zmienić, skoro mówisz, że najlepsze? :)

onionchoco pisze...

kachna - bo Ty masz "specjalną" teściową, z którą każdy przegrywa z założenia :) Dbaj, tul, rób co każe i niech Wam gotuje ile się da! Swoją droga dynia i parmezan koniecznie do spróbowania jesienią. Chociaż morele z sosem też piękne... czy Tobie nie za dobrze? ;*

goh - ja też póki nie miałam tego przepisu to robiłam "na oko" ale zwykle wychodziły mi podeszwy :))
Teraz naleśnik mi nie straszny. A co do "najlepszości" to nic się nie zmienia:) Spróbuj, mam nadzieję, że je polubisz równie mocno jak te "spontaniczne".

kachna pisze...

Ano dbam, tule i pieszcze, ze wszystkich sil i ile sie da!:)
Na jesieni podziele sie przepisem na nalesniki dyniowe;)
Dopiero teraz zwrocilam uwage, ze przepis pochodzi z ulotki zestawu Ballarini! Toz to nasza mantuanska fabryka z Rivarolo Mantovano! Ja tez jestem szczesliwa posiadaczka zestawu z tej firmy, ILoveCooking Bruschetta;))) Alez ten swiat jest maly...
Udanego poczatku tygodnia!:*

onionchoco pisze...

kachna - Noooo, uwielbiam ten zestaw! Patelnia jest rewelacyjna, a swoje lata już ma. Nie mówiąc o przepisie, który udaje się zawsze. Mały ten świat, ale dobre szybko się rozchodzi :)
Wygrzebałam się z choróbska, więc mam nadzieję na wielkie czyny w tym tygodniu! Buźka. Oczywiście również dla teściowej :)

kachna pisze...

No to Mala przybij piateczke!;)
O kurcze...bylas chora? Mam nadzieje, ze nic powaznego:(
Dziekuje za buziaki! Za godzinke jedziemy na obiad do Guglielminy, wiec na pewno przekaze;)

onionchoco pisze...

Eeee, jakieś wiosenne gluty mnie pokonały, ale na szczęście na krótko.
Ale Wam dobrze - pamiętaj koniecznie i smacznego!

katie pisze...

Cudowne :) Ja czasem dodaję tłuszczu do smażenia, ale masło pewnie lepszy aromat daje :)

onionchoco pisze...

katie - ojj tak, ja uwielbiam na maśle. To też duży atut tego przepisu. Ponieważ masło idzie "w ciasto" to potem już nic nie trzeba dodawać na patelnię. One i tak wychodzą idealne i nie przyklejają się nigdzie, co wcześniej zdarzało mi się... często :))
Buźka :*

Madame Edith pisze...

Ja do naleśników mieszam pół na pół wodę z mlekiem, bo na samym mleku wg mnie wychodzą zbyt sztywne, a jak się doda wody, to są bajeczne!

A najbardziej lubię z jabłkami i cynamonem :)

Pozdrawiam serdecznie,
Edith

onionchoco pisze...

Edith - I to jest piękne, ile kucharek tyle przepisów i odmian :) Z jabłkiem i cynamonem pachną i smakują świetnie! Pozdrawiam i zapraszam.

burczymiwbrzuchu pisze...

Wyglądają fantastycznie :)

Bernadeta pisze...

jeśli tak mowisz to je wyróbuje.

onionchoco pisze...

burczymiwbrzuchu - dzięki dziewczyny!

Bernadeta - naprawdę polecam. Włosi wiedzą co dobre :)

kulinarna mekka pisze...

no to nadrobilam zaleglosci i na samym koncu te pychoty! chyba lubie najbardziej na slodko, tak jedlismy zawsze w domu. u nas nalesniki zawsze robi tata. sa super. ale teraz zaskocze go twoim przepisem!! przyjezdzaja do mnie na poczatku sierpnia, juz sie ciesze! moze zrobie do nich twoje morelki-karamelki??
ale mi narobilas smaku!! :D

onionchoco pisze...

Baaasia - to jest genialny pomysł! Naleśniki z morelkami karmelkami! Pokrój tylko morele na mniejsze kawałki i będzie idealne nadzienie do naleśników :) Tata jako miłośnik naleśników na pewno je polubi.