9.7.12

Lodowo Lodowaty Shake

Kleję się do siebie.
Do wełn i bawełn.
Przedpołudni, popołudni.
Szukam cienia.
Odsłonecznienia.
Cieszę się latem.
Nie wymiękam.
Odparowuję.

Bądźmy dzielni!


KOFEINOWY SHAKE MALINOWY
RASPBERRY, ICE CREAM & COFFEE SHAKE

Na dwie duże porcje:

2 łyżeczki kawy rozpuszczalnej
4-5 kostek lodu
150-200 g malin
350 ml mleka 3,2%
2 gałki lodów waniliowych

Kawę zalej 50 ml gorącej wody, wymieszaj żeby dobrze się rozpuściła. Ostudź. Owoce zmiksuj na gładką masę i przetrzyj przez gęste sitko. Pestki wyrzuć. Mleko, zimną kawę, lody, lód i przetarte owoce wrzuć do blendera. Zmiksuj dokładnie na gładki shake. Podawaj od razu. Shake jest najlepszy, kiedy wszystkie składniki są bardzo zimne. Niech chłodzi!
Proporcje oczywiście, jak zwykle, do zmieniania według gustu i upodobań :)



20 komentarzy:

Aurora pisze...

Jak tu być dzielnym, kiedy czekolada topi się, nim wyląduje w ustach? :P

olka pisze...

Musze zrobić te pyszności ,świetne zdjęcia .....tak jest !!! jesteśmy dzielni:)))

katarzynka pisze...

Aurora - przecież lubisz gorącą czekoladą ;) Godnie zastąpi tabliczki i kosteczki.

olka - i to jest właściwa postawa! A każdy powód jest dobry, żeby zjeść trochę lodów :)

pozdrawiam panie gorąco (chociaż może dziś "chłodno" byłby bardziej wskazane...)

anna pisze...

Katarzynko Droga,
a czy dzielnosc moze tez oznaczac trwanie w dobrym humorze mimo braku lata, ciepla, upalu, slonca i swiatla?
Bo tu u nas tak wlasnie niezmiennie od miesiecy z bardzo krotkimi chwilami przejasnien... sandaly zalozylam 2-3 razy ostatnio... Mam nadzieje, ze zalapie sie na ten upal w Polsce za kilka dni. Choc Wy pewnie chcielibyscie juz ochlonac? Wyprobuje ten drnik juz w domu, u mamy :-) Swietny jest, u ,nie z kawa zbozowa bedzie. Serdecznosci moc

Anna

katarzynka pisze...

Anno,
jak najbardziej. To jest nawet taka lepsza dzielność, bo wymaga znacznie większej pogody ducha!
Mam nadzieję, że tu przywita Was duużo słońca, choć pisząc to słyszę grzmoty za oknem :) Weź przynajmnie 2 pary sandałków, na pewno się przydadzą ;) Pysznej zabawy.
Ściskam.

Madame Edith pisze...

Kofeinowy shake to coś dla mnie, bo kawę ubóstwiam. Dziękuję za ten przepis, wykorzystam już wkrótce ... a kto wie może nawet dziś wieczorem?

Cudowne zdjęcia, jak zawsze super apetyczne.

Pozdrawiam serdecznie,
Edith

asieja pisze...

słowa piękne i obrazki i taki shake wymarzony

katarzynka pisze...

Edith - bardzo Ci dziękuję. Niech Cię budzi i smakuje :)

asieja - dziękuję. Miło jest czasem poczytać przy jedzeniu ;)

Sandwicherie pisze...

Maliny i kawa, brzmi zachęcająco.
Ale i tak najbardziej podobają mi się różowe kropki na tafli kremowego napoju. Są takie apetyczne :)

Konwalie w kuchni pisze...

Jak tu nie być dzielnym z takim smakowitym, lodowatym shakiem;)
Pyszne zdjęcia:)

katarzynka pisze...

Sandwicherie - dzięki, za kwadrans możesz mieć je u siebie ;)

Magda - smacznego zatem! Cieszę się, że Ci się fotki podobają.

Jagoda pisze...

Co za pyszności! :)
Chcę więcej!

Amber pisze...

Kofeinowy!
Fantastyczny!Idealny na ten czas.
Poproszę...

Nieśka pisze...

O tak! Kawa, mleko, owoce. Świetnie grają z lodem!

MiłośniczkaMalin pisze...

Bardzo fajne zdjęcia, choć smutno mi się zrobiło jak ujrzałam tę okaleczoną malinę nadzianą na słomkę :(

kachna pisze...

Swietny pomysl z tym "szejkiem"!:)
Do wyprobowania! Z tym, ze w mojej wersji bedzie bez malin...brrrr...
Ale chyba i tak bedzie wystarczajaco orzezwiajacy, prawda?;)
Dzieki za pomysla!:*

katarzynka pisze...

Jagoda - aaaa kochana nie ma lekko, dokładki to już we własnym zakresie ;)

Amber - po słoiczku dla każdego!

Nieśka - jakkolwiek zinterpretować tego "loda" to zgadzam się na 100% ;)

Miłośniczko Malin - dziękuję Ci bardzo. Nie smuć się, wszystko odbyło się całkowicie humanitarnie. Ona się zgłosiła na ochotnika!

kachna - a co, wybrzydzanko czy alergia?
Jakiś owoc by się tam przydał, bo może być trochę mdłe i za słodkie. Dorzuć coś innego, będą już dwa przepisy ;) Buuziaki!

kachna pisze...

Szczerze? I jedno i drugie;) A pomyslec, ze jak bylam mala Kasia wpitalam maliny z babcinego krzaczka i nic mi nie bylo i nie wybrzydzalam!:)))
Czyli co? Zawsze pozostaje mi niesmiertelna truskawa? ;)
Ciao miau!:*

Smaczny Kąsek pisze...

Pyszny napój na upalne dni! I moje ukochane malinki... Super przepis, na pewno wykorzystam nie raz! :)

katarzynka pisze...

kachna - oczywiście, do wszystkiego! Może Ci się przejadły i wstrętu dostałaś? :) Ja tak miałam z kotletami mielonymi. W dzieciństwie mogłam nie jeść niczego innego, a teraz wciągam z trudem i mało które mi smakują.

Smaczny kąsek - dzięki! I podzielam miłość zdecydowanie :) Smacznego.