10.9.12

Nie lada czekolada!

Czy to wypada?
Czy taki deser to nie przesada?
Hej, hej paniusiu, ten co tak gada
Zwykle po nocy sam go podjada!

Dziś jestem za czekoladowym dniem :)
A jak się przedłuży to też nie grzech.
Cały czas lato.
I słońce.
Nawet muchy w nosie jakoś mniej mnie dziś uwierają…

Pięknego tygodnia kochani 



CZEKOLADOWE GANACHE Z TRUSKAWKĄ
CHOCOLATE GANACHE WITH STRAWBERRIES

Na 5-6 porcji:
200 g czekolady deserowej
łyżka masła
300 ml śmietany 30%
szczypta soli
skórka starta z 1/4 pomarańczy
10 świeżych truskawek

Przygotuj kąpiel wodną. Do dużego garnka nalej trochę wody i zagotuj. Postaw na garnku miskę (upewnij się, że woda nie dotyka dna miski). Czekoladę połam na małe kawałki. Wrzuć do miski razem z masłem, śmietaną, otartą skórką z pomarańczy i szczyptą soli. Zmieszaj składniki i niech się wszystko dokładnie roztapia. Kiedy całość będzie płynna zdejmij miskę z garnka i energicznie wymieszaj wszystko łyżką na gładką czekoladową lawę :) Na dno małych miseczek lub filiżanek włóż po jednej truskawce. Zalej czekoladą i udekoruj drugą truskawką. Jeśli wytrzymasz, poczekaj do wystygnięcia. Jeśli nie, wiesz co dalej robić :) Smacznego!

Przepis powstał na bazie ganache z mandarynkami z książki Jamiego Olivera "30 minute meals"





31 komentarzy:

ewelajna pisze...

Hej, Paniusiu, żadna przesada:) Nawet słońce u Ciebie takie, jak u mnie:)
Ale podobało mi się "jeżeli wytrzymasz, poczekaj do ostygnięcia...":):):):). Przecież w takich momentach NIGDY się nie czeka...!

katarzynka pisze...

ewelajna - lato jeszcze się trzyma i niech tak zostanie. Pewnie dlatego odbija mi na czekoladę :) Stygnięcie, fakt, naiwna jestem, ale to tak dla przyzwoitości :) Może jednak znajdą się tacy co poczekają? Nieeeee!
Słońca na cały tydzień :*

Drui... pisze...

U mnie za to jesień w pełni, więc taka czekolada pasuje do niej idealnie! Tylko ta śmietana... ograniczam jej spożycie do minimum. Myślisz, że można ją czymś innym zastąpić? Czy raczej ten deser to tylko z śmietaną?
Miłego dnia. :)

katarzynka pisze...

Drui - kochana, ganache w wersji dietetycznej nie wchodzi w grę! Tylko czekolada, masło i śmietana. Inaczej nic z tego nie będzie. Ale możesz je zrobić, obczęstować kogo się da, a sama zjesz mniej. Wtedy baaardzo ograniczysz śmietanę :)
Piękego czekoladowego tygodnia Ci życzę :)

MartynCia ^^ pisze...

ułaa.
ale rozpusta:)
z chęcią wsunęłabym taką filiżankę musu z czekolady.

Do dietetycznych nie należy, ale kogo to obchodzi. Wygląda obłędnie! Pychaa!:)

Pozdrawiam i zapraszam do siebie;)

Aurora pisze...

Absolutnie zawsze wypada :D

framboisier pisze...

Co tam muchy w nosie skoro i słońce i czekolada ! :-)

katarzynka pisze...

MartynCia - kalorie domowej roboty nie tuczą! Ale kogo to obchodzi, grunt, że pyszne :)Pozdrowienia

Aurora - a że to słowa z ust absolutnej ekspertki to tym bardziej wypada jedynie pokornie przytaknąć ;)

framboisier - racja, to chyba wystarczy do całkowitej eliminacji much, przynajmniej na dziś!

Dzięki za odwiedziny!

Antenka pisze...

ale pyszności!:)

Jagoda pisze...

Aaaaa! Człowiek stara się utrzymać dietę, a Ty takie pyszności tu pokazujesz, że niemal obśliniłam cały monitor :)

katarzynka pisze...

Antenka - dzięki :)

Jagoda - porcje są tak małe, że absolutnie nie mają wpływu ani na dietę ani na wagę :) Monitora proszę nie ślinić, bo jeszcze ktoś zobaczy i opowie innym ;)

kulinarna mekka pisze...

tym cudenkom nie da sie oprzec!!!

dziewczyny, nie przesadzajcie. kawalek dobrej czekolady, jeszcze nikomu nie zaszkodzil! a to maslo i smietana? to tylko niewazny dodatek. poza tym jak sie je bez wyrzutów sumienia, to sie nie tyje. nie slyszalyscie? :D

poza tym katarzynka ma racje: to maciupcie porcyjki, wiec wcinamy!!!! zycze równiez wszystkim przeczekoladowego tygodnia, basia

katarzynka pisze...

Basia - wiedziałam, że jak przyjdziesz to rozwiejesz ostatecznie wątpliwości i już nikt nie będzie się opierał czekoladzie :)
Ja słyszałam, że jak się zjada bez wyrzutów to ani gramika nie przybywa!
A jak się ma na coś smak to nawet największa ilość nie zaszkodzi :)

wykrywacz smaku pisze...

wszystkie dla nas?Jak miło! ;-) Dzięki za kolejne świetne zdjęcie!

katarzynka pisze...

wykrywaczu - a proszę :) Jeśli Was nie zemdli to możecie zjeść wszystko!

Paulina J. pisze...

Nie przepadam za czekoladą... ale taki jeden kubeczek - poproszę!
I to letnie światło ze zdjęć też chcę!
Pozdrawiam

katarzynka pisze...

Paulinko - udam, że o tym nieprzepadaniu nie doczytałam :) Częstuj się! Słońce podobno jeszcze wróci :)

kachna pisze...

Hehehe...podoba mi sie Twoja instrukcja jedzenia:) Ja, jako pierwszy "wysraniec" i pochlaniacz czekolady nie dalabym zapewne szansy temu cudenku aby moc go pokosztowac na zimno:)
A pod slowami Basienki podpisuje sie nogami i rencami! Zapomnijcie baby o kaloriach, czym one sa w porownaniu z tak solidna porcja serotoniny!?:)

Aga pisze...

To jest grzech w czystej postaci! Piękny, kuszący, do tego kaloryczny, nie oprę się mu!!

katarzynka pisze...

kachna - no, przyszła i zaprowadziła porządek! Zjadamy gorące, a o dietach to nie tu :) Oczywiście, szczęściu trzeba pomagać, jak trzeba to i czekoladą ;*

Aga - nic się nie mart, to nie wyjdzie poza nasze wąskie grono. Jedz, a my nikomu nie powiemy ;)

Joanna Skoraczyńska pisze...

Kusisz cudownie cudownościami:-)

KUCHARNIA, Anna-Maria pisze...

Cudowne! Zdjęcia, przepis - zachwytom nie będzie końca!
Pozdrawiam Cię:)

katarzynka pisze...

Joanna - wiesz, że staram się jak mogę :)

Anna-Maria - dziękuję Ci serdecznie, bardzo mi miło czytać takie słowa. Również Cię pozdrawiam.

burczymiwbrzuchu pisze...

Cudowne czekoladowe kubeczki. Kiedy przygotowuję czekoladowy ganache do tarty, albo np. na praliny, to zawsze wyjadam trochę z miseczki. Dlatego pomysł podania go w kubeczku z truskawką bardzo mi się podoba :)

katarzynka pisze...

burczymiwbrzuchu - myślę, że na boku zjadłam ze dwa takie kubeczki, ale to dobrze o nas świadczy, bo trzeba często próbować :)

Konwalie w kuchni pisze...

Przepiękne zdjęcia!
Jakby jeszcze czekolada była biała...
Na deserową sobie popatrzę bo wygląda cudownie:)

Kaś pisze...

absolutnie boski deser!

Joasia, Domowe Frykasy pisze...

Jakie smakowite zdjęcia! Wiele bym dała, by umieć takie pstrykać... Bardzo estetyczny blog, na pewno wrócę :)

katarzynka pisze...

Magda - obawiam się, że słodycz białej, by była zabójcza :)) Ale spróbuj!

Kaś - pełna zgoda :)

Joasia - dziękuję Ci za miłe słowa i oczywiście zapraszam kiedy tylko będziesz miała ochotę.

majka pisze...

Fajny tekst i pyszny deser :) A zdjecia to juz po prostu rewelacja!

Pozdrawiam cieplo.


P.S. Dzieki za swietny komentarz na moim blogu :) Usmialam sie do lez :))

katarzynka pisze...

majka - dzięki za wizytę. Ciesze się, że zdjęcia Ci się podobają. Co do komentarza, to czysta prawda i dobrze, że umiesz się śmiać z brutalnego powrotu do powakacyjnej rzeczywistości :)
Pozdrawiam Cię słonecznie i zapraszam częściej.