5.11.12

Wszystko tonie w deszczu tonie...

Jesień kradnie mi czas. W najgorszym momencie.
Teraz kiedy najbardziej go potrzebuję.
Na wszystko. Na nas. Na dom.
Choć trochę na przyszłość.

Ja też wyrywam jesieni. To co ma najlepszego.
Na szybko. Bez eksperymentów. Bez ryzyka.
Stać mnie tylko na już znane. Przyjazne.

Będzie zupa. Najlepiej koi i goi.
Będzie dobrze. Potem jeszcze lepiej.

Jaka? Możecie zgadywać.
Jutro supełek zagadka rozwiąże się sam...

Życzę Wam tygodnia na spokojnych wodach 



6 komentarzy:

Jagoda pisze...

Obstawiam... serową? :)

katarzynka pisze...

Jagoda - Czarownico, przewidujesz przyszłość na kilka postów do przodu! Tym razem, nie serowa :)

MartynCia ^^ pisze...

jakiś krem z borowików?;)

katarzynka pisze...

MartynCia - też nie, ale za chwil kilka wszystko będzie jasne.

kulinarna mekka pisze...

katarzynko. zawsze i zawsze urzekasz mnie twoimi wierszami. jesteś niesamowita i wyjątkowa...

katarzynka pisze...

Basia - :******** dziękuję.