21.10.11

Wpłyń na talerz!

Zupy rybne gotuję specjalnie dla G. To nie moja bajka, ale on je uwielbia. Najfajniej jest gotować dla kogoś. Pewnie dlatego tak lubię te nasze rybne eksperymenty. Wiem, że gotowanie bez próbowania to zbrodnia, ale czasem zdanie się tylko na intuicję i wyobraźnię to niezwykła przygoda. On próbuje i opowiada o smakach, ja dobieram składniki
i udoskonalam dzieło :) Taki sobie idealny kuchenny tandem, a efekty całkiem pyszne.

Tym razem postanowiłam wypłynąć na głębszą wodę. Zwykle powstają męskie wersje „rybackie”, czyli dużo ryb, mało składników dodatkowych, ale dziś będzie wersja królewska. Przepis trochę odbiega od idei „easy cooking”, ale myślę, że warto. Samo przygotowanie jest bardzo proste, ale potrzeba sporo składników. Zupa wygląda naprawdę smakowicie i jest baaardzo pachnąca. Najlepiej przygotować ją dzień przed podaniem, żeby wszystkie składniki zdążyły się zaprzyjaźnić.
Zatem do dzieła. Życzę smacznego!
Ciepłego i udanego weekendu :)


PIKANTNA ZUPA RYBNA Z SUSZONYMI ŚLIWKAMI I POMIDORAMI
SPICY FISH SOUP WITH PRUNES AND DRIED TOMATOES

3 rybie głowy (karp, szczupak, okoń)
1 małe dzwonko łososia
1 mały filet z dorsza
2 litry rosołu
1 mała marchewka
1 ziemniak
2 ząbki czosnku
1 średnia cebula
4-5 połówek suszonych pomidorów
3-4 śliwki suszone
2 łyżeczki słodkiej papryki
2 łyżeczki suszonego cząbru
½ łyżeczki mielonego pieprzu

Cebulę nabij na widelec i opal nad ogniem. Marchewkę pokrój w plasterki. Wrzuć cebulę, marchewkę i głowy do gotującego się wywaru. Gotuj około 20 minut na małym ogniu. Wyjmij i wyrzuć głowy, dodaj resztę ryb i wszystkie pozostałe składniki oprócz ziemniaka i śliwek. Gotuj powoli kolejne 20 minut. Wyjmij ryby na talerz, podziel na kawałki, z łososia usuń ości i wrzuć z powrotem do zupy. Teraz dodaj ziemniaka i śliwki. Jeszcze kwadrans gotowania i gotowe.

7 komentarzy:

asieja pisze...

też tak myślę.. że najfajniej jest gotowac dla Kogoś.

Amber pisze...

Uwielbiam gotować dla innych,ale dla siebie też.
Wspaniała ta zupa!

burczymiwbrzuchu pisze...

Jak gotuję sama dla siebie to nie wkładam w to tyle pasji :) Zupa bardzo mi się podoba, dodatek śliwek suszonych na pewno stworzył niepowtarzalny smak :)

onionchoco pisze...

Dzięki za komentarze.
Jak pisze Jacque Pepin w swojej książce "Essential Pepin":
There is no greater love
than the love of cooking.
One always cooks for another :)

Pozdrawiam Was bardzo!

krewimleko pisze...

Jeszcze nigdy nie jadłam zupy rybnej, a to wygląda tak zachęcająco, że gdybym miała na stanie składniki, to chyba bym się skusiła i sama ugotowała!

onionchoco pisze...

Zachęcam. Krótki rajd do warzywniaka, potem rybny i wszystko masz. Kto wie, może to będzie początek wielkiej miłości do zupy rybnej :)

Marta pisze...

Świetny przepis, jeszcze nigdy nie zrobiłam zupy rybnej, może nadszedł najwyższy czas :)