9.10.12

Między wekami...

Między nadzianymi paprykami i suszonymi pomidorami.
Między wrześniowymi malinami i wiśniowymi sokami.
Między pustymi słoikami.
Pełnymi butelkami.
Stoi brzoskwiniowy dżem.
Słodki, bo z miodem.
Kwaśny, bo z cytryną.
Mój, bo z wanilią.

Ostatni słoiczek był dla Jot.
Wrócił od Jot w postaci fot.
Wiem, że smakuje.
Dalej wekuje i dziękuje Jot :)


DŻEM BRZOSKWINIOWY Z WANILIĄ I MIODEM
PEACH JAM WITH HONEY & VANILLA

5-6 dużych brzoskwiń
sok z 2 pomarańczy
sok z połówki cytryny
2 łyżki miodu lipowego
1 łyżeczka pasty waniliowej 
(lub ziarenka z ½ laski wanilii)

Brzoskwinie umyj, przekrój na pół i wyjmij pestki. Pokrój każdą połówkę wzdłuż na 4 części. Na dużej patelni lub w dużym rondlu podgrzej soki i dołóż brzoskwinie. Duś ok. 30 minut. Kiedy owoce zaczną puszczać sok dodaj miód i pastę waniliową Przykryj pokrywką i na malutkim ogniu duś owoce 2-2,5 godziny. Zmiksuj wszystko na gładko (lub jeśli lubisz zostaw w kawałkach), zagotuj jeszcze raz i przekładaj do słoików. Zakręcaj gorące. Nie wiem ile dżem może postać, bo jeszcze nigdy nie postał dłużej niż 2 tygodnie :) Smacznego!



25 komentarzy:

margot pisze...

o takie bezcukrowe, świetne

framboisier pisze...

Kolejna cudowna inspiracja !
A wczoraj były jabłuszka z garnuszka. Mam spore przypuszczenie, że dziś również się pojawią- pyszności :-)

MartynCia ^^ pisze...

wspaniały dżemik, jadłabym łyżeczkami ;)

katarzynka pisze...

margot - dzięki. Jak owoce są dojrzałe to sam miód wystarcza. Zwłaszcza tym, którzy nie lubią się przesładzać :)

framboisier - baaardzo się cieszę. Takie słowa to najlepsza motywacja! Ten dżem jest też dobry na ciepło, z bułeczką :)

katarzynka pisze...

MartynCia - robi się go szybko, więc możesz mieć już na kolację ;)

majka pisze...

Dalej wekuje i pieknie rymuje... :)) I tym sposobem dzemik wypromuje :) Pycha!

Kamila pisze...

Pycha!

agnieszka pisze...

Musi być przepyszny ;) Piękne zdjęcia!!

Jagoda pisze...

szkoda, że moja brzoskwinia nie miała w tym roku ani jednego owocu... :(

Konwalie w kuchni pisze...

A ja ani jednego brzoskwiniowego słoiczka nie mam w tym roku:(
Taki dżem z wanilią i miodem to pychota!

Wiewióra pisze...

taaak! takie dżemy lubię ;)

katarzynka pisze...

majka - nic dodać! Za rymy podwójna porcja :)

Kamila - bez próbowania bym tak nie zachwalała ;))) Dziękuję bardzo.

agnieszka - zapraszam do wekowania. Dziękuję w imieniu zdjęć i Autorki.

Jagoda - hm... może pogoda była za bardzo przebojowa, a brzoskwinie chyba lubią stabilizację. Wiem, że z kupnych to nie to samo, choć trafiłam w tym roku na wyjątkowo soczyste i smaczne. Może warto spróbować.

Magda - widzisz, gdybym wcześniej wiedziała to bym Ci posłała, a tak, jak nie sprezentowane to zjedzone :( Musisz pamiętać i mi przypomnieć za rok!

Wiewióra - jak zwykle się z Tobą zgadzam!

alucha pisze...

Baaardzo lubię dżem brzoskwiniowy :)
I jak pięknie podany... Ach!

Kobieta majsterkująca pisze...

Uwielbiam Twoją twórczość :)

katarzynka pisze...

alucha - śniadanie marzenie :)

Kobieto majsterkująca - baaaardzo Ci dziękuję!

Antenka pisze...

fantastyczny! w jednym słoiczku tyle smaków:)

katarzynka pisze...

Antenka - smacznego :)

Madame Edith pisze...

Cudowne zdjęcia, absolutnie urocze! A składniki dżemu wspaniałe - moje ulubione :)
Z ogromną przyjemnością skonsumowała taki dżem z croissantem.

Serdeczności,
E.

zufik pisze...

Taki dżemik na śniadanie i chce się żyć!

katie pisze...

Piękne zdjęcia :)

katarzynka pisze...

Edith, zufik, katie - bardzo Wam dziękuję, cieszę się niezmiernie, że się podoba. No i zapraszam na śniadanie, z croissantami, dżemem i ciepłym kakao w ten uroczy poranek :) Miłego dnia.

Ale babka i robi to co lubi pisze...

ten dżem musi smakować idealnie! pyszna kompozycja, piękne zdjęcia. Zachwycasz!

burczymiwbrzuchu pisze...

Dżem na pewno fantastyczny, ale ja zakochałam się w pierwszym zdjęciu :)

katarzynka pisze...

Kinga - baaardzo Ci dziękuję i cieszę się, że zaglądasz :)

burczymiwbrzuchu - cieszę się, mam nadzieję, że uczucie będzie kwitło :)
Dziękuję za odwiedziny.

kachna pisze...

Ooooo tak! Taki dzemik na swiezego croissancika pasi jak tralala;)
Ale z filizanka cappuccino to juz mi traca rozpusta:)))
Buziole!:*