4.3.13

Dzik i przepiórka szukają wiosny

Dzisiejszy dzień mógłby coś przynieść.
Dobrą myśl w złą godzinę.
Karnawał na balkonie.
Albo chociaż burzę w szklance wody.
Jedno jest pewne.
Kiedy przyjdzie wiosna nie będę tracić czasu.
Tylko kiedy to będzie?

Na oczekiwanie dobry jest dzik. Na dłużący się czas przepiórka. Na długie oczekiwanie koniecznie i dzik i przepiórka.
A schab z dzika pieczony przez Gie. w niskiej temperaturze to już w ogóle jest dobry na wszystko...

Tygodnia cudów Wam życzę!


SCHAB Z DZIKA Z PIECZARKAMI I JAJKIEM PRZEPIÓRCZYM
WILD BOAR LOIN WITH MUSHROOMS & QUAIL EGG

Na 2 porcje mięsa:
350 g schabu z dzika (w kawałku)
łyżeczka suszonego majeranku
sól, pieprz do smaku
1-2 łyżka masła do smażenia

Na 2 porcje pieczarek:
5 dużych pieczarek
płaska łyżka masła
1 łyżka sosu Worcestershire

Mięso oczyść i umyj, posyp solą, pieprzem i majerankiem, odstaw na ok. 2 godziny do lodówki. W międzyczasie rozgrzej piekarnik do temperatury ok. 96 stopni (nie musi być idealne, ważne, żeby temperatura nie przekroczyła 100 stopni). 
Na patelni rozpuść masło. Obsmaż mięso ze wszystkich stron na bardzo dużym ogniu, aż powstanie brązowa skórka. Obsmażony schab przełóż do naczynia do pieczenia, wbij termometr i piecz aż mięso osiągnie temperaturę ok 60 stopni, wtedy będzie gotowe. Zwykle zajmuje to około godziny. 

Pieczarki dobrze umyj lub obierz, pokrój w cienkie plasterki. Masło rozgrzej na patelni, wrzuć grzyby i obsmażaj na dość dużym ogniu, żeby nie puściły wody. Powinny brązowieć, a nie się dusić. Kiedy pieczarki nabiorą koloru wlej sos i smaż jeszcze ok. 1-2 minuty, aż wyparuje ostrość octu. Gotowe.

Dzika można serwować z purée ziemniaczanym i grzybkami marynowanymi, lub tak jak na zdjęciach - na grzance z pieczarkami i sadzonym jajkiem przepiórczym. Smacznego!


17 komentarzy:

majka pisze...

Schab z dzika? Nigdy nie jadlam. Jadlam kiedys sarnine, ale sarna to nie dzik, prawda? :)) Bynajmniej kanapeczka wyglada pysznie. Tydzien cudow? Przydalby sie taki chociaz jeden :)

Usciski.

katarzynka pisze...

Majeczko - hahaha, nie kochana, sarna to nie dzik. Powiem więcej, dzik to również nie sarna :)) Warto spróbować. Ja nie szaleję jakoś bardzo za dziczyzną, ale ten schab jest szałowy!
Cuda będą, na pewno. Wystarczy popatrzeć na słońce :)) Uściski.

toPestka! pisze...

Dzisiaj to już na pewno zwariuję, żeby na głodnego takie cudości oglądać. Wiesz, że to wygląda obłędnie?
mniam

katarzynka pisze...

Pestko - dziękuję Ci bardzo. I co ja mam teraz powiedzieć? No wiem, wiem :) Nie wariuj! Może coś słodkiego zabije głód? :)

siankoo pisze...

taki zestaw chwytam i uciekam :)

alucha pisze...

Katarzynko jak to pięknie wygląda! Ach to jajo... :D
U mnie od kilku dni słonecznie - dziś zaczęłam wiosenne porządki :))
Coby wiosnę przyciągnąć zapraszam do mnie na akcję sukienkową :)

katarzynka pisze...

siankoo - częstuj się.

alucha - ja mam wiosenne porządki, nieustannie od pół roku ;)Życzę Ci smacznego. Akcji sukienkowej kibicuję! buziaki

wykrywacz smaku pisze...

wow jak wykwitnie! Dziękujemy za dzikie zdjęcie ;-)

kachna pisze...

Dzik jest dziki, dzik jest zly, dzik ma bardzo ostre kly...pamietasz ten wierszyk?:)))
Dlatego ja juz tam wole dzika w wersji, ktora zaproponowalas;)
Wyglada bosko!:)
I nie chce Cie dolowac...ale jesli chodzi o wiosne, o oczekiwanie i "fokule", to moj wielki tylek mi podpowiada, ze to jeszcze nie teraz:(
Moc buziakow sle!:*

katarzynka pisze...

wykrywacz - dziękuję ;-)

kachna - no a jak! Pewnie, że pamiętam. Na szczęście ten to już niewiele nafika :))
Z tą wiosną to sama nie mogę się zdecydować, raz mi się wydaje, że to już, raz że jeszcze długo.
Jeśli Twój tyłek mówi, że poczekamy to chyba jednak jeszcze poczekamy! Tyłek wie co gada ;))
buziaki Kochana i mimo wszystko, bądźmy dobrej myśli.

kulinarna mekka pisze...

katarzynko, cudowna kanapka!! a dziki dzik z przepiórką, to po prostu przewspaniała para!!! a do tego potraktowany tak, jak lubię najbardziej: w niskiej temperaturze. :D
mniam!!!!!!!!!

zufik pisze...

Pożeram w całości! jajko jest w takiej konsystencji jaką lubię! idealne!

katarzynka pisze...

Basia - wiedziałam, że Ty docenisz wysiłki :) Dzięki Kochana. Kanapka faktycznie stawia na nogi!

zufik - cieszę się. Żółteczko musi płynąć, nie ma innej opcji ;-)

Anna Maria Płachta pisze...

U Ciebie można się naprawdę najeść oczami! Jest tak pięknie, lekko, kobieco :) Wszystko zachwyca, będę tu częstym gościem :) Pozdrawiam!

katarzynka pisze...

Anna Maria - miło Cię widzieć. Bardzo dziękuje za przemiłe słowa. Oczywiście zapraszam częściej ;) Pozdrawiam Cię serdecznie.

Jagoda pisze...

Wracam po dłuuuugiej przerwie :)
Mięso z dzika jadłam tylko raz - w formie kotleta mielonego i nawet, nawet. Ciekawe jak smakuje w tym połączeniu?:)

katarzynka pisze...

Jagoda - i baaardzo się cieszę :)

Ja generalnie nie jestem wielką fanką dziczyzny, ale dzika uwielbiam! Z ziemniakami, na grzance z jajem, w każdej postaci :) Warto spróbować, bo to pyszne mięso.