11.3.13

Melduje się serek wyborny z pistacją :-)

Widziałam rano Wiosnę za rogiem.
Na skrzyżowaniu Mrozów i Śniegów.
Nie miała butów.
A na mojej nowej ulicy nie ma bloków.
Ludzie spacerują.
A ja padam ze szczęścia.
W końcu zamieszkaliśmy gdzie trzeba!
I zjedliśmy śniadanie jak ludzie :-)


SEREK WYBORNY Z PISTACJAMI
BREAKFAST CHEESE SPREAD WITH PISTACHIOS 

250 g białego sera tłustego
1 łyżka śmietany
3 łyżeczki kaparów
3-4 łyżeczki oliwy
pół ząbka czosnku
10-15 listków lubczyku
10-15 listków natki pietruszki
sól, pieprz do smaku
pistacje do posypania (ok. garść)

Ser, śmietanę i oliwę przełóż do miski i dobrze wymieszaj. Pozostałe składniki, oprócz pistacji, bardzo drobno posiekaj i dokładnie wymieszaj z serową masą. Można również wszystko włożyć do blendera i zmiksować na zieloną gładką masę. W obu przypadkach, gotowy serek przełóż do miseczki, posyp solidną porcją pistacji i polej oliwą. Gotowe! Serek idealnie nadaje się do kanapek, ale też jako przekąska np. z krakersami. Smacznego!

26 komentarzy:

Kamila pisze...

Serek po królewsku! A gdzie ta wiosna, grzecznie pytam? Pozdrawiam

kachna pisze...

Gratuluje nowych katow, nowych parapetow i... nowego piekarnika!;)No to teraz bedzie sie dzialo na blogu! Skoncza sie zimne pasty i miesiwa pieczone w niskiej temperaturze:)))
Chociaz taka pasta pistacjowa na sniadanko...do swiezj buly i pachnacego caffè latte mozesz mnie zawsze czestowac;)
Udanego tygodnia kochana! I jeszcze raz wszystkiego dobrego na nowych wlosciach! Niech sie Wam super mieszka!:*

Antenka pisze...

pyszności:) lubię takie smarowidełka:D

toPestka! pisze...

serek wyborny:) my obchodziliśmy niedawno rok od przeprowadzki do nowego domu. już się nie mogę doczekać śniadań na tarasie, koszenia trawy i plewienia:) Pozdrawiam!

katarzynka pisze...

Kamila - dzięki. A idzie, idzie, ale powoli. Prognozuję, że w okolicy świąt powinna się pojawić. Cierpliwości jeszcze trochę nam trzeba!

kachna - dzięki Kochana wielkie! No było ciężko, ale faktycznie jest i piekarnik i kuchnia większa i w ogóle żyje się lepiej ;-)
Pamiętaj, że moje zaproszenie jest teraz tym bardziej aktualne! Alkoholu jest dużo, a parapet wszystko zniesie.
Buziaki i oby do wiosny, choć po ostatnich psich fotach wnioskuję, że u Was też jeszcze pod górkę...

Antenka - częstuj się.

Pesteczko -czyli jeszcze pamiętasz jak to jest! Ja dziś obchodzę pierwszy dzień, co widać po moich rękach, które przypominają ręce leciwego drwala ;-)
Śniadania na tarasie możecie już jeść, tylko ciepło się ubierzcie ;)
buziaki!

alucha pisze...

Serek pierwsza klasa!
Gratuluję :)))). Wiem co znaczą te własne kąty - własnie mija mi rok od umowy przedwst. ;))
A u mnie dziś NOWY śnieg! więcej niż po kostki.... Ech :(

Aurora pisze...

Może jakby poczęstować Panią Wiosnę takim serkiem, to by została u nas na dobre? :P

Konwalie w kuchni pisze...

Cudownie, że widziałaś wiosnę!
Mam nadzieję, że stopy jej nie odmarzną i uda jej się dotrzeć do mnie;)
Póki co brodzę w śniegu, ale na szczęście świeci słońce:)
Pysznych chwil na nowym miejscu.
Gratulacje!:)

katarzynka pisze...

alucha - ja przez to siedzenie w kartonach zupełnie nie zwracam uwagi na pogodę i w sobotę ciężko się zdziwiłam, że samochód zrobił się biały :) Wiosnę widziałam, przysięgam, więc to już naprawdę ostatnie podrygi pani zimy. Za gratulacje dziękuję i dołączam do grona mieszkających normalnie :) Ściskam!

Aurora - Spróbuję! Zrobię jutro więcej kanapek i jak ją znowu spotkam to poczęstuję. Obserwuj czy to coś da!

Magda - dzięki. U mnie niestety słońca brak. Znowu szaro, choć ja od rana jestem w różowym świecie ;) Wiosna wyglądała całkiem dobrze, więc myślę, że odmrożeń nie ma. To twarda dziewczyna!

kulinarna mekka pisze...

gratuluję!! cieszę się dla was ogromnie. życzę szczęścia i samych wspaniałych chwil w nowym gniazdku. ściskam cieplutko (u mnie znowu zimno, brrrr), b. ps. narobiłaś mi smaku na taki pyszny serek! :D idę sprawdzać lodówkę :))))

Kaja pisze...

ciekawy pomysł i z przyjemnością zrobię sama serek zgodnie z tym przepisem.... i śliczne masz zdjęcia.

katarzynka pisze...

Basia - obiecuję, że zrobię Ci taki jak przyjedziesz. Za życzenia bardzo dziękujemy i pozdrawiamy przez śniegi ;)

Kaja - dziękuję za wizytę i miłe słowa. Zapraszam częściej i życzę smacznego.

Pani Narzeczona pisze...

Na naukach aż tak strasznie nie było ;) mimo, ze brzmi strasznie hehe :)

Purabi Naha pisze...

Oh, this is LOVELY! This looks like something I must try. The recipe is great and I loved the picture!!
http://cosmopolitancurrymania.blogspot.in/

wykrywacz smaku pisze...

przyjemnego mieszkania w nowym miejscu :) Serek de lux po prostu ;-) Dziękujemy za zdjęcie!

katarzynka pisze...

Pani Narzeczona - hahaha, na początku nie skojarzyłam o co chodzi i się zdziwiłam :)) Wszystkiego dobrego na przyszłej nowej drodze! Niech Wam się pięknie wiedzie.

Purabi Naha - Thank you, hope you'll try the recipe :)

wykrywacz smaku - dziękuję bardzo za wszystkie miłe słowa i publikację zdjęć.

Joanna Skoraczyńska pisze...

Ser tłuściutki jak widzę w przepisie:-) To dobrze :-) Zresztą cały przepis zapowiada się pysznie, więc biegnę po pistacje inne składniki i robię, bo narobiłaś mi ochoty na takie kanapkowe smarowidło :-)

nashelly pisze...

Świetny pomysł! Bardzo lubię wszelkie serki, a pistacje to w ogóle ubóstwiam ;) Pozdrawiam, gingerbreath.blox.pl

katarzynka pisze...

Joasiu - tłusty faktycznie sprawdza się najlepiej ;) Smacznego Ci życzę.

nashelly - podzielam miłość do pistacji dlatego często je gdzieś dorzucam :) Również Cię pozdrawiam.

crummblle pisze...

Serek wyborny, ale jakie śliczne miseczki! Pozdrawiam :-)

Moni pisze...

Smacznie się ten serek prezentuje,życzę udanych podbojów kulinarnych w nowej kuchni :)

katarzynka pisze...

crummblle - dzięki. Faktycznie coś w nich jest, bo wszystko dobrze smakuje :))

Moni - takie właśnie mam plany, a jak będzie zobaczymy :) Pozdrawiam Cię serdecznie.

maddie pisze...

wygląda baaardzo zachęcająco :)

anna pisze...

Najwyrazniej dobre tam fluidy i swiatlo piekne, zazdroszcze ogromnie...

Wiosny nie widzialam a moze widzialam albo tylko mi sie wydawalo... juz dawno temu. Nawet powietrze, ktorym oddycham natretnie zimowe... Na szczescie dzieciaki odliczaja juz dni do pierwszego dnia wiosny, jakby pierwszej gwiazdki w Wigilie... :-) i codziennie jestesmy blizej tego magicznego prezentu :-)

Baaaaaardzo sie ciesze, ze macie Wasz nowe wlasne miejsce na ziemi

Buziakow moc posylam

Anna

katarzynka pisze...

anno - bardzo się cieszę, że piszesz, zwłaszcza przy Twoim natłoku spraw i nowych obowiązków.
Niestety poranne wieści, które usłyszałam o wiośnie nie były specjalnie optymistyczne. Zima ma się dobrze. Na szczęście masz przy sobie gromadkę optymizmu :) Dzieciaki (i koty) zawsze czują wiosnę pierwsze :)

W domu już się prawie zadomowiłam. Nie tęsknię za starym, więc to chyba ma dobre fluidy. Mimo zimy jest optymistycznie i niech tak będzie.

Życzę Ci dobrego tygodnia i spokoju.
Buziaki Kochana!

Jagoda pisze...

mmmm! Wyobrażam sobie ten smak rozpływający się w ustach! Uwielbiam pistacje!