11.5.13

Różowe okulary i jaja z Bombaju :-)

Z jednej strony góry. Z drugiej morze.
Nie da się uciec od nic-nie-robienia.
Od przypływu do odpływu.
Łatwo pójść na dno lenistwa.
Stoczyć się pod rozgrzany parasol.
I leżeć.
I leżeć...

Zanurkujmy w wakacyjne klimaty.
Zakopcie, choć na chwilę, stopy w mokrym piasku.
Talerz tysiąca kolorów na rozgrzewkę dobrych myśli!
Gorącego wieczoru 



SAŁATKA "BOMBAY LUNCH" Z KREWETKAMI I RÓŻOWYM JAJKIEM
"BOMBAY LUNCH" SALAD WITH SHRIMPS & BEET PICKLED EGG

Na 2 porcje sałatki:
4-6 dużych świeżych krewetek
2 jajka marynowane w burakach
duża garść rukoli

Sos winny:
3 łyżki oliwy
2 łyżeczki octu winnego
szczypta brązowego cukry

Krewetki umyj, oczyść i nabij na patyczki do szaszłyków. Piecz na mocno rozgrzanym grillu po 4 minuty z każdej strony. Odłóż na bok do lekkiego wystudzenia. Przygotuj sos. Wlej składniki do małego słoiczka, szczelnie zamknij i potrząsaj do połączenia się składników w gładki sos. Rukolę umyj i wymieszaj z sosem. Przełóż do miseczek, udekoruj ćwiartkami jajek i dodaj krewetki. Gotowe i pyszne!

RÓŻOWE JAJKA
BEET PICKLED EGGS

3 jajka
3/4 szklanki wody
100 ml koncentratu barszczu czerwonego
3-4 łyżki octu winnego
3 liście laurowe
3 ziarna ziela angielskiego
5 ziaren czerwonego pieprzu
3 gałązki świeżego tymianku
1 goździk
płaska łyżeczka cukru trzcinowego

Jajka ugotuj na twardo. Ostudź i obierz. Włóż do szerokiego słoika ( ok 0,5 litra). Dodaj przyprawy, zalej płynnymi składnikami. Zamknij słoik, lekko potrząśnij, żeby wszystko się połączyło. Wstaw na lodówki na 2 dni. Po tym czasie ok. połowa białka nabierze koloru. Zrobione ;-)


19 komentarzy:

toPestka! pisze...

ale bym zanurkowała w wakacyjne klimaty :)
ale jaja!
no i krewetki też niczego sobie :)
pozdrawiam!

Kamila pisze...

Mniam, pysznie to przygotowałeś!

Wiewióra pisze...

lunch nie lunch ja i na śniadanie bym zjadła :) miłej niedzieli!
podziwiam energetyczne zdjęcia :)

kachna pisze...

Parasolowego lenistwa jakos nie czuje, bom ja malo parasolowo-plazowo-piaskowa;) Ale fakt ten nie przeszkadza chyba w tym, abym mogla wsunac taka salatke siedzac nad brzegiem naszego jeziora:)
Cudownego dzionka!:*

Paulina Podgórska pisze...

Jedno z najprostszych dań do wykonania jakie widziałam, minimalizm składników, a jaki efekt.
To danie pokazuje, że najprostsze rozwiązania bywają najlepsze. A do tego idealnie podane. Świetna propozycja na lunch !

veronika pisze...

Taka miseczka śniadaniowa zaspokoi kubki smakowe najbardziej wymagającego smakosza :)

katarzynka pisze...

Pestka, Kamila, Wiewióra - dziękuję za wszystkie słodkości :-))

Kachna - to ja poleżę za Ciebie a zjemy razem :-)) Dobrze, że już jesteś. Owocnego tygodnia.

Paulina - dzięki za odwiedziny i miłe słowa. Faktycznie robię rzeczy proste i dobre :-)) Pewnie dlatego, że ogromnie uwielbiam kuchnię włoską i ta filozofia gotowania jest mi najbliższa. Smacznego lunchu!

Veronika - oby :-)) serdecznieCię pozdrawiam.

Konwalie w kuchni pisze...

Smakowicie, bardzo!
Chętniej poszłabym w góry zamiast leżeć w piasku;)

majka pisze...

Ale jaja :)) Fajny przepis. A wakacje juz by mi sie przydaly. Niestety o urlopie w tym roku moge pomarzyc... :(

Usciski.

Anonimowy pisze...

Pierwszy raz widze takie jajka, ciekawy przepis na marynowanie ich.
Kasia, pozdrawialam ostatnio z daleka, pytalas skad, az z Australii.

katarzynka pisze...


Magda - za kachnę już leżałam, teraz mogę poleżeć za Ciebie, a Ty ruszaj na szlak :)

majka - maja twardzielka! Życze Ci zatem Droga siły, wytrwałości i duużo pozytywnego nastawienia. No i jedz zdrowo! Ściskam.

Teresa - zazdroszczę Ci, choć jesteś naprawdę daleko. Australijczycy zawsze kojarzyli mi się z zamiłowaniem do jedzenia i w ogóle do dobrego smaku ;-)
Będzie mi bardzo miło jeśli wypróbujesz przepis. Pozdrawiam Cię serdecznie ze słonecznej dziś Warszawy. Ojjjj, daleko to :-)

Jagoda pisze...

Wygląda fajnie - tylko ja nie znoszę krewetek - mogłabym je czymś zastąpić - może .... kurczakiem ;p

burczymiwbrzuchu pisze...

Sałatka zapowiada się pyszne, zastanawiam się jednak, czy jajka, by mi zasmakowały. Wielkanocne jajka ze święconki to mój coroczny koszmar. W związku z tym ciekawa jestem, czy piklowane jajka, by mnie do siebie przekonały :)

katarzynka pisze...

Jagoda - myślę, że kurczak też może się sprawdzić, byle tylko z grila, bo tu chodzi o ten grillowy smaczek. Smacznego.

Burczymiwbrzuchu - jedynym rozwiązaniem jest spróbować :-)) Są naprawde smaczne jako dododatek. No i nie są święcone ;-))

Magdalena - Znajdzprzepisy.pl pisze...

Zakochałam się w Twoich apetycznych przepisach zaprezentowanych na pięknych zdjęciach! Gratuluję super bloga!

Czy jest jakakolwiek nadzieja, żebyś dołączyła na znajdzprzepisy.pl i dodała swojego bloga na listę Top Blogi? :)
Już ponad 1100 blogerów dołączyło do nas i skorzystało z dodatkowych odwiedzin, które dostarczamy.

Pozdrawiam i życzę udanego dnia!
W razie pytań, pisz śmiało na info@znajdzprzepisy.pl

Anonimowy pisze...

Katarzynko, bylam gapa i nie podpisalam sie, moze to wina moich lat, bo mam ich duzo, ale Ty jestes bystra dziewczyna i wiedzialas ze to ja. Lubie dodawac jajka na twardo do salatek, wiec juz piklowalam i smakuja mi. Teresa

anna pisze...

Uwielbiam te Twoja fantazje... rozowe jajka, Boze, gdyby mi ktos zaserwowal takie danie na sniadanie... Moglabym zapomniec o plazy, siodme niebo wystarczy :-)

Dobrze, ze juz jestes :-)

Buziakow moc

ANna

katarzynka pisze...

Magdalena - nadzieja jest zawsze ;-)) Bardzo dziękuję Ci za wizytę i tak miłe słowa.

Teresa - fantastycznie, że Ci smakują. Mój przepis dotarł tak daleko! Strasznie się cieszę. Pewnie, że wiedziałam, że to Ty, choć burzliwą młodość też już dawno mam za sobą ;-)
Ściskam i życzę dobrej pogody, za oknem i w sobie.

Anna - mogę Ci zrobić! Tylko czy jakiś kurier zdecyduje się ją przetransportować? Ale byś się zdziwiła ;-) "Dzień dobry, mam dla Pani śniadanie od Katarzynki" ;-))
O plaży nie zapominaj, mimo wszystko. Na plaży jest bosko.
Całusy!

Aga pisze...

Bajka w miseczce!!! Cudowne kolory, jak rodem z Disneya, chce się jeść, chrupać, palcami pochwycić jajeczko i krewetki. Piękności :)