28.9.11

Dziś chciałam tylko...

życzyć wszystkim pysznego dnia!


O poranku, w roli głównej, jajko sadzone z pancettą i grubą solą. Żółtko płynne, pancetta dołożona przed podaniem, półprzezroczysta od ciepła i fantastycznie pachnąca, sól wyciągająca z towarzyszy wszystko co najlepsze. Do tego, moja ulubiona, przypalona na czarno grzanka z pełnoziarnistego chleba.

Dzień zapowiada się pięknie, mimo, że 50 milionów ominęło mnie szeeeeerokim łukiem. Nie trafiłam nic. No jedną cyfrę, którą na tle kilku losów trzeba nazwać niczym :) Ciekawe jaki poranek mają dziś ci, którzy wygrali. Pewnie siedzą i się rozmarzają. Zazdroszczę im, że teraz codziennie rano będą mogli wcinać pancettę prosto z Sycylii :)

20.9.11

Zwędzone nie tuczy!

Na początku dziękuję Wam za wszystkie miłe słowa i komentarze. Dla żółtodzioba to wielka frajda i duża motywacja. Mam nadzieję, że dalej ze mną będziecie, zwłaszcza, że dziś zdradzę Wam jedną z moich nieskrywanych tajemnic :)

Nie lubię jeść ryb. Większości, bo są takie, które lubię. Na szczęście makrela to prawie nie ryba. Makrela to makrela. Uwielbiam ją z majonezem i chrupiącą białą cebulą. Tą prostą pastę pamiętam jeszcze z dzieciństwa. Tłuste ryby obieraliśmy na gazetach*. Każdy podjadał co większe kawałki. Kilka składników do miski, raz dwa i gotowe.
Dziś to pyszne wspomnienie z przeszłości jest częstym gościem naszych śniadań i kolacji. Podana na grzankach wygląda swojsko. Posypana startym jajkiem i tymiankiem to już wyższe sfery. Z koperkiem i kawiorem, Wersal. W zależności od okazji. Nawet w ciężki poranek po dłuugiej nocy, na sucharku, też jest pyszna. Życzę Wam rybnego smacznego!

PSss... Justyna, wielkie dzięki za pomoc w brnięciu przez początki.



* Magazyn Kuchnia ani trochę nie ucierpiał podczas zdjęć i absolutnie nie był podkładem do obierania ryby :)

PASTA Z MAKRELI Z TYMIANKIEM
SMOKED MACKEREL WITH ONION AND THYME

1 duża wędzona makrela
1 średnia cebula biała
2-3 łyżki majonezu
1 łyżeczka musztardy (ładnie wygląda francuska - pełnoziarnista)
szczypta pieprzu
1/3 pęczka świeżego tymianku (do pasty i do dekoracji)

Rybę obierz ze skóry (koniecznie na gazecie:)), wyjmij ości i podziel na cząstki. Cebulę pokrój w drobną kostkę, tymianek oberwij z twardych gałązek. Wszystkie składniki wrzuć do miski i dobrze wymieszaj. Ta pasta nie wymaga specjalnego doprawiania, ryba jest słona i wyrazista, a tymianek i cebula dopełniają smak. Gotowe!